Warszawa, dn. 25.03.2003r.
	
	
Kochana Wiosno!

Piszę do Ciebie gdyż jest już dwudziesty piąty dzień marca, a Ty wciąż nie 
przybywasz.
W piątek był 21 marca – dzień w którym zwykle wracałaś. Dziś jest 
poniedziałek, a Ciebie wciąż nie ma. Bardzo za Tobą tęsknie. Nie mogę 
doczekać się powrotu tych pięknych dni – gdy idąc przez park patrzyłem 
przed siebie, a Ty łaskotałaś moją twarz ciepłym wietrzykiem. Byłem 
wtedy tak szczęśliwy. Wierzyłem że mogę wszystko. 
A teraz, jest szaro, smutno i zimno – nigdzie Cię nie widać. Wczoraj 
wydawało mi się że zauważyłem listek na drzewie – zielony, w kolorze 
nadziei – byłem wtedy taki szczęśliwy. Ale gdy zobaczyłem że to zwykły 
papierek zrobiło mi się wtedy tak smutno...
Dlatego bardzo Cię proszę – wróć szybko. Kocham Cię.


Zawsze Twój
Niepoprawny romantyk.
Ilość odsłon: 1255

Komentarze

Paulinka

marzec 29, 2003 17:53

jesli jest tak jak niżej kolezanka napisała to ja już nie wiem, NIE WIEM PO CO MAM ŻYĆ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!żebyś wiedział jak to boli, jakby ktoś swoimi dłońmi wyrywał mi wszystkie wnętrzności wypchane wspomnieniami i marzeniami..........już nie mam nic...i nic nie moge

kropeczka

marzec 28, 2003 15:24

Czytam Twoje wiersze, opowiadania itp. już od pewnego czasu. Nasuwa mi się, tylko i wyłącznie jeden wniosek. Jesteś strasznie nieszczęśliwym człowiekiem. Wychodzi na to, że masz kłopoty w zapanowaniu nad swoim życiem uczuciowym, nie masz przyjaciół. A nawet jeżeli ich masz, to nie są to znaczące osoby w twoim życiu. Nic o nich nie wspominasz. Nic o nich, ani do nich nie piszesz. Nigdy nie pojawia się u Ciebie ta pomocna dłoń. Wiem, że utożsamiasz się ze swoimi bohaterami i dlatego tak piszę. W sumie nie wiem dlaczego akurat pod tym listem. Tak jakoś wyszło. Weż się w garść!!!