Po co było to zakochanie?
Po co to całe zamieszanie?
Co się stało, to się nie odstanie,
Ale...
Możemy zakończyć scenariusz,
tej komedii taniej.

Po co były te spotkania?
Po co tym duszę omamiać?
To co było, do przemyśleń skłania,
Ale...
Możemy przerwać ten epizod,
marnego fantasy przemijania.

Po co były te rozmowy?
Po co to wyciskać słowem z głowy?
To już przeszłość, rozdział nowy,
Ale...
Możemy zmienić wszystko,
We łzawym dramacie  kostiumowym.

Po co były te dotknięcia?
Po co złudnych nadziei objęcia?
To nie wróci, brak mi szczęścia,
Ale...
Możemy wszystkie podrzeć,
Blaski życia, prześwietlone zdjęcia.

Po co było to wszystko?
Po co ta pusta bliskość?
To przepadło, cierpienia poetyckość,
Ale...
Możemy dokończyć tę strofę,
Żal w znaczeniu, oddać mu wszystko.

Teraz dźwięk ostatnich wyrazów,
Pisk bezdennych bez znaczeń przekazu,
Kolejna złudność, przyzwyczajenie pustych obrazów,
Ale...
Będę tak trwać pókim silny,
W miejscu, statycznie, w teatrze ludzkich głazów.
Ilość odsłon: 143

Komentarze

czerwiec 30, 2010 18:41

Bardzo słabe rymy.