Tak tu gorąco i pusto,

że nawet łzy

zastygają na ciele

niczym tatuaże.

Ktoś tam pozostał, i gdyby

choć mieć pewność,

że czeka i tęskni.

Spadłem na dno

opróżnionej butelki

przybity kroplami alkoholu –

miotam się

i nikt nie chce

wziąć mnie do ust.

Tak tu strasznie i ciemno,

że nawet krzyk

wydaje się dziecięcą kołysanką.

Klepsydra powoli pustoszeje

W połowie drogi

już nie można znaleźć kamieni

(nie ma już nic).

Tak tu wszetecznie i rozpustnie,

że nawet kurwy są

małymi dziewczynkami

wędrującymi do szkoły.

Jestem; Cóż po tym

rozpędzonej Ziemi, która

nawet nie czuje

mojego ciężaru.

Ilość odsłon: 776

Komentarze

listopad 21, 2013 18:50

Chodziło mi o porównanie łez do tatuażów, ale to tylko moja skromna opinia :)

listopad 21, 2013 18:44

Pierwszy wers bym wywalił, porównanie do tatuaży też mnie nie zachwyca, ale do reszty przyczepiał się nie będę. Przemawiają do mnie porównania, jakimi Pan się posługuje w wierszu. Nie są jakieś wysilone, czy banalne, a w całkiem zręczny zręczny sposób budują klimat. Wymowa wiersza bardzo depresyjna, ale na szczęście nie przypomina to jakiegoś "emo" zawodzenia:) Pozdrawiam .

listopad 21, 2013 18:08

Kolego, mam ci zrobić kopiuj wklej Twojego komentarza, gdzie ewidentnie sugerujesz autorce, która tytuł wpisała po łacinie żeby zmieniła z angielskiego na polski?? Litości człowieku, to są fakty udokumentowane na piśmie, godności więc trochę. Ja wiem, że umiejętność przyznania się do błędu to rzadkość w tych czasach ale mimo wszystko...

listopad 21, 2013 11:22

Zarzut co do angielskiego do anglisty śmieszy mnie - wyjaśnienie jest pod wiadomym tekstem. Natomiast co do Twojej osoby - nie robiłem żadnych wycieczek osobistych. Pomimo słusznego wieku wykazujesz infantylność i w związku z tym współczuję...

listopad 21, 2013 11:18

Panie Zet
Pana cytacik, bardzo śmieszny nota bene, miałby zastosowanie gdybym likwidował konto na poemie. Ja po prostu nie mam dłużej zamiaru dyskutować na pewne tematy i kłócić się z pewnymi osobami. Ale jak zwykle wy przecież wiecie lepiej, prawda?

listopad 21, 2013 11:15

Kolego Xlax ktoś kto nie potrafi odróżnić łaciny od języka nagielskiego nie jest raczej godnym oponentem w dyskusji. Jak do tej pory dyskusje tutaj z większością to był słowne przepychanki bez merytorycznych argumentów. Trudno zrozumieć, że do pewnego poziomu po prostu zniżyć się nie da?

listopad 21, 2013 10:22

ta postawa przypomina mi taki tekścik:

- "nikt mnie nie kocha, nikt mnie nie lubi, pójdę do ogródka, najem się robaczków, bo nawet ptaszki nie chcą na mnie srać" :)))

listopad 21, 2013 10:13

Gość zakłada konto, wkleja twórczość dobrowolnie, podejmuje dyskusję z potrzeb jemu wiadomych, nie wytrzymuje słusznej krytyki, obraża się na userów i w końcu nabzdycza. Czegoś tu nie rozumiem. Albo jesteśmy dorośli albo nie. ;-)

listopad 21, 2013 00:26

Posądzanie mnie o brak dystansu do samego siebie to jak pisać o polskiej reprezentacji, że w meczu z Irlandią zrobiła postęp. Wiecie co, zmęczyła mnie już ta przepychanka słowna, która do niczego nie wnosi. Jest tu tylu ekspertów, że z pewnością wiedzą wszystko lepiej ode mnie, zwłaszcza to jaki jestem i kim jestem:) Cóż, nie będę ujawniał powodów swojego zachowania bo i po co? Niniejszym chciałbym zakomunikować, że kończę wszelkie publiczne wystąpienia. Wiersze będę zamieszczał nadal - ku waszej uciesze. Komentujcie sobie, oczerniajcie, wyśmiewajcie, na zdrowie Wam:)

listopad 20, 2013 23:44

Od początku do wersu: "nikt nie chce wziąć mnie do ust" na tak, jest w tym tęsknota, ale też swego rodzaju przekora, reszta trochę mniej do mnie przemawia.