Szarość dnia zawisła nade mną jak plama
Smutnej rzeczywistości
Niespełnionej miłości
Reęcznie kuta brama
Otwiera się przede mną
Pustka nieprzebyta
W czarnej otchłani
Miłość ma zabita
Rwie się do walki 
W całuny spowita
Bladość mojej duszy
Oszczędzi katuszy
Jedno słowo twoje
Smutku mego powoje zniszczy
Kocham


Ilość odsłon: 307

Komentarze

Nie znaleziono żadnych komentarzy.