Z uwagi na ustawienia prywatności nie wszystkie dane tego użytkownika są widoczne

Szanowni Państwo. W związku z rozpoczęciem wygaszania serwisu Poema informuję, że końcem marca 2017 zablokowana została możliwość logowania się, a co za tym idzie tworzenia nowych treści. W okolicach października 2017 serwis zakończy swoją działalność. Zachęcam do zabezpieczenia własnej twórczości przed datą wygaszenia, później nie będzie takiej możliwości.

Arkadiusz Kuryłowicz

Nazywam się: Remigius B.

Trochę o mnie: Błądząc w uchu wewnętrznym nie czuje się upływu lat.

Dołączyłem do serwisu ponieważ: Tak wiele tutaj lisci, i starych zdjec. Klimatycznie bardzo:)

Ilość odsłon: 2303

Komentarze

grudzień 22, 2010 20:15

Co do "Niewinny" - wystarczy dodać sobie "nie" przed szczęśliwy i już jest lepiej ;). Przypomniało mi się, jak ostatnio na facebooku dodałem wpis w stylu: "Niech mnie ktoś przytuli, jest mi źle, etc." po czy dowiedziałem się dzień później, że 7 osób to lubi .... Taka anegdota się nasunęła. Pozdrawiam z białej Holandii.

lipiec 26, 2007 19:45

Musiała dotrwać, gdyż ta mała ćma (co nie każdy musi dostrzec) zajmuje w całym utworze miejsce centralne :D. Pozdr.

lipiec 22, 2007 22:30

Przemiłe ;-) dziękuję...nie miałam czelności pomyśleć, że wywoła "on" tyle barwnych słów... Pozdrawiam.

maj 13, 2007 00:20

troche przesadziłeś z tymi zdolnościami. w kazdym razie chcialem zeby mozna bylo go odczytac na wiele sposobow, zarowno calkiem zewnetrznych jak i tego co jest troche głębiej i zeby łączyło się to w spojną całość. Kolejna sprawa to samo pisanie. Duza racja - w moim odczuciu - jest wlasnie dojrzewanie wiersza, ten ktory komentowales przemyslalem troche dluzej i jestem zadowolony bo okazal sie taki jak chcialem (prawie) natomiast całą reszte swoich publikacji zrobilem bardzo impulsywnie, doslownie w pare chwil i jestem z tego bardzo niezadowolony bo brakuje duzo w nich, nie sa takie jak chcialem niestety (bardziej robocze). Ukladanie w glowie i dluzsze budowanie konspektow myśli oraz metafor bardzo pomaga wierszowi :) (zazwyczaj, chyba ze ma sie dar od boga :)). uff, sie rozpisalem, pozdrawaim!

opik

maj 08, 2007 18:00

bo fallout wymiata:) serdecznie pozdrawiam. paweł.

maj 03, 2007 22:22

Co do Twojego komentarza tutaj (http://www.poema.art.pl/site/itm_126188.html): przyznam, że nie do końca chciałam spowodować takie przemyślenia, jak Twoje, jednak każda droga interpretacji dozwolona. Miło, że zmusiłam do zastanowienia nad podejściem do miłości bo o to w sumie chodziło. Ach, i proszę nie utożsamiać mnie z podmiotem lirycznym wiersza ;)

luty 21, 2007 15:16

Dzieki za wizyte. Wiersz jest typowo erudycyjny i nalezy go czytac z klucza. Jesli masz ochote sie zaglebic to moge troche popodpowiadac. Ginsberg Kerouac byli jednymi z czolowych przedstawicieli tak zwanej Beet generation czyli po naszemu beetnikow, w Gallery Six odbylo sie spotkanie poetyckie uznawane za poczatek tego ruchu. Na tym spotkaniu Ginsberg odczytal swoj slynny poemat "Skowyt" ktory znajduje sie na tej stronie btw. Nie chce tlumaczyc dlaczego moj wiersz tak wyglada a nie inaczej, bo to trzeba zostawic czytelnikowi. Poczytaj bo naprawde warto zapoznac sie z tym okresem literatury amerykanskiej ( np. "wloczegow dharmy" Kerouaka na pewno pomoga w interpretacji :P)

grudzień 21, 2006 12:34

Podpowiem, że św. Krzysztof jest patronem kierowców... ;p

grudzień 02, 2006 20:07

"Krainę Chichów" przeczytałam jako pierwszą i jej zakup pozostawiam sobe na koniec :) pozdrawiam serdecznie i ciepło :)

grudzień 01, 2006 22:59

specjalnie dla Ciebie, tym razem wiersz nie o miłości ;) pozdrawiam :)