Szanowni Państwo. W związku z rozpoczęciem wygaszania serwisu Poema informuję, że końcem marca 2017 zablokowana została możliwość logowania się, a co za tym idzie tworzenia nowych treści. W okolicach października 2017 serwis zakończy swoją działalność. Zachęcam do zabezpieczenia własnej twórczości przed datą wygaszenia, później nie będzie takiej możliwości.

Arkadiusz Kuryłowicz

 

 

Oj kołys ze się, kołys,
Da od ściany do ściany,
Oj uśnij ze mi, uśnij,
Mój kwiateczku różany.

O, kołysałam we dnie,
O kołysałam w nocy,
A nigdy się nie wyśpią,
Da twoje czarne oczy.

O, kołys ze sie, kołys,
Da kolibecko z lipki,
Oj ja sobie pojade
Da kędy grajo skrzypki.

Oj kołys ze się, kołys,
Da kolebko lipowa,
Da niech cię, mój Jasieńku,
O pan Jezus uchowa.

O Pan Jezus uchowa,
A Duch święty unosi,
Da Najświętsza Panienka
Da za nami uprosi.

Oj Najświętsza Panienka
Da ratuj ze nas, ratuj,
Oj nie daj ze nam ginąc
Da marnie z tego światu.

Oj kołys ze się, kołys,
Da mój ładny syneczku,
Oj a ja se pojade
Da w rucianym wianeczku.

Oj lulaj ze mi, lulaj
O bo cię rzuce w Dunaj,
A z Dunaja na Wisłe,
Da ciebie, Jasiu, cisne.

Oj nie chodź koło wody
Da nie rób panu skody,
Oj nie łóm gałązecek
Da bo bedo jagody.

Oj uśnij ze mi, uśnij,
Da albo mi urośnij,
Oj możes mi się przydać,
Da w pole wołki wygnać.

– Oj choć ja wama usne,
O to wam nie urosne,
Oj nie wygonie wołów,
Da jaz na drugo wiosne.

Ilość odsłon: 1332

Komentarze

Nie znaleziono żadnych komentarzy.