Szanowni Państwo. W związku z rozpoczęciem wygaszania serwisu Poema informuję, że końcem marca 2017 zablokowana została możliwość logowania się, a co za tym idzie tworzenia nowych treści. W okolicach października 2017 serwis zakończy swoją działalność. Zachęcam do zabezpieczenia własnej twórczości przed datą wygaszenia, później nie będzie takiej możliwości.

Arkadiusz Kuryłowicz



      Nauczyli mnie mnóstwa mądrości,

      Logarytmów, wzorów i formułek,
      Z kwadracików, trójkącików i kółek
      Nauczali mnie nieskończoności.

      Rozprawiali o "cudach przyrody",
      Oglądałem różne tajemnice:
      W jednym szkiełku "życie w kropli wody",
      W innym zaś - "kanały na księżycu".

      Mam tej wiedzy zapas nieskończony;
      2piR i H2S04,
      Jabłka, lampy, Crookesy i Newtony,
      Azot, wodór, zmiany atmosfery.

      Wiem o kuli, napełnionej lodem,
      O bursztynie, gdy się go pociera...
      Wiem, że ciało pogrążone w wodę
      Traci tyle, ile... etcetera.

      Ach, wiem jeszcze, że na drugiej półkuli
      Słońce świeci, gdy u nas jest ciemno!
      Różne rzeczy do głowy mi wkuli,
      Tumanili nauką daremną.

      I nic nie wiem, i nic nie rozumiem,
      I wciąż wierzę biednymi zmysłami,
      Że ci ludzie na drugiej półkuli
      Muszą chodzić do góry nogami.

      I do dziś mam taką szkolną trwogę:
      Bóg mnie wyrwie - a stanę bez słowa!
      - Panie Boże! Odpowiadać nie mogę,
      Ja... wymawiam się, mnie boli głowa...

      Trudna lekcja. Nie mogłem od razu.
      Lecz nauczę się... po pewnym czasie...
      Proszę! Zostaw mnie na drugie życie
      Jak na drugi rok w tej samej klasie.

Ilość odsłon: 9422

Komentarze

Nie znaleziono żadnych komentarzy.