Szanowni Państwo. W związku z rozpoczęciem wygaszania serwisu Poema informuję, że końcem marca 2017 zablokowana została możliwość logowania się, a co za tym idzie tworzenia nowych treści. W okolicach października 2017 serwis zakończy swoją działalność. Zachęcam do zabezpieczenia własnej twórczości przed datą wygaszenia, później nie będzie takiej możliwości.

Arkadiusz Kuryłowicz

przestań już pytać o godzinę 

ludzie są tu posklejani na wodę i mąkę 
znikają ze zdjęć próchniejąc po cichu 
wymieszani z ciągnącą od sadu 
wonią nadgniłych jabłek 

jestem milczący od kiedy na podniebieniu 
zalęgły mi się niedopowiedzenia 
ich metaliczny smak wypełnia usta 
przy każdej próbie artykulacji 

chyba już za późno żeby uciekać 
zresztą miasto też się rozkłada 
kości hipermarketów walają się pod nogami 
a watahy dzikich psów chłepczą resztki 
benzyny z krwioobiegu 

jest 23:01 i nie mam dokąd iść
Ilość odsłon: 1935

Komentarze

maj 29, 2014 14:10

"ludzie są tu posklejani na wodę i mąkę " bardzo mi się podoba. Od kilku dni lustruję Twoją twórczość i...tak, właśnie czegoś takiego w poezji szukałam, twórz dalej, twórz!
pozdrawiam ciepło!

kwiecień 07, 2010 01:56

podoba mi się. Pozdrawiam

kwiecień 06, 2010 12:57

Jak przedmówca. Ale jest nieźle.

kwiecień 06, 2010 00:16

mam mieszane odczucia. z jednej strony jest tak zwany klimat, ludzie posklejani na mąkę i wodę - co mi się bardzo podoba, z drugiej zaś strony są zapychacze, takie jak te niedopowiedzenia na języku, co w wierszu chyba swój własny, niepowiązany z treścią żywot wiodą, oraz schematy: miasto, jako organizm ulegający rozkładowi. szczególne ostatnia strofa sprawia wrażenie przerysowanej. tekst może zaniepokoić :) pozdrawiam.

kwiecień 06, 2010 00:11

o 23.01 zawsze możesz iść spać.