Szanowni Państwo. W związku z rozpoczęciem wygaszania serwisu Poema informuję, że końcem marca 2017 zablokowana została możliwość logowania się, a co za tym idzie tworzenia nowych treści. W okolicach października 2017 serwis zakończy swoją działalność. Zachęcam do zabezpieczenia własnej twórczości przed datą wygaszenia, później nie będzie takiej możliwości.

Arkadiusz Kuryłowicz

Po co było to zakochanie?
Po co to całe zamieszanie?
Co się stało, to się nie odstanie,
Ale...
Możemy zakończyć scenariusz,
tej komedii taniej.

Po co były te spotkania?
Po co tym duszę omamiać?
To co było, do przemyśleń skłania,
Ale...
Możemy przerwać ten epizod,
marnego fantasy przemijania.

Po co były te rozmowy?
Po co to wyciskać słowem z głowy?
To już przeszłość, rozdział nowy,
Ale...
Możemy zmienić wszystko,
We łzawym dramacie  kostiumowym.

Po co były te dotknięcia?
Po co złudnych nadziei objęcia?
To nie wróci, brak mi szczęścia,
Ale...
Możemy wszystkie podrzeć,
Blaski życia, prześwietlone zdjęcia.

Po co było to wszystko?
Po co ta pusta bliskość?
To przepadło, cierpienia poetyckość,
Ale...
Możemy dokończyć tę strofę,
Żal w znaczeniu, oddać mu wszystko.

Teraz dźwięk ostatnich wyrazów,
Pisk bezdennych bez znaczeń przekazu,
Kolejna złudność, przyzwyczajenie pustych obrazów,
Ale...
Będę tak trwać pókim silny,
W miejscu, statycznie, w teatrze ludzkich głazów.
Ilość odsłon: 265

Komentarze

czerwiec 30, 2010 18:41

Bardzo słabe rymy.