Szanowni Państwo. W związku z rozpoczęciem wygaszania serwisu Poema informuję, że końcem marca 2017 zablokowana została możliwość logowania się, a co za tym idzie tworzenia nowych treści. W okolicach października 2017 serwis zakończy swoją działalność. Zachęcam do zabezpieczenia własnej twórczości przed datą wygaszenia, później nie będzie takiej możliwości.

Arkadiusz Kuryłowicz

Idź dokąd poszli tamci do ciemnego kresu
po złote runo nicości twoją ostatnią nagrodę

idź wyprostowany wsród tych co na kolanach
wsród odwroconych plecami i obalonych w proch

ocalałeś nie po to aby życ
masz mało czasu trzeba dac świadectwo

bądź odwazny gdy rozum zawodzi bądź odważny
w ostatecznym rachunku jedynie to sie liczy

a Gniew twój bezsilny niech będzie jak morze
ilekroć usłyszysz głos poniżonych i bitych

niech nie opuszcza cię twoja siostra Pogarda
dla szpiclów katów tchórzy - oni wygrają
pojdą na twój pogrzeb i z ulgą rzuca grude
a kornik napisze twój uładzony życiorys

i nie przebaczaj zaiste nie w twojej mocy
przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie

strzeż sie jednak dumy niepotrzebnej
oglądaj w lustrze swa blazeńską twarz
powtarzaj: zostalem powolany - czyż nie było lepszych

strzeż sie oschłosci serca kochaj źrodło zaranne
ptaka o nieznanym imieniu dąb zimowy
światlo na murze splendor nieba
one nie potrzebują twojego ciepłego oddechu
są po to aby mówić: nikt cię nie pocieszy

czuwaj - kiedy światlo w górach daje znak - wstań i idź
dopóki krew obraca w piersi twoją ciemną gwiazdę

powtarzaj stare zaklęcia ludzkości bajki i legendy
bo tak zdobędziesz dobro którego nie zdobędziesz
powtarzaj wielkie słowa powtarzaj je z uporem
jak ci co szli przez pustynie i gineli w piasku

a nagrodzą cie za to tym co maja pod reką
chłosta śmiechu zabójstwem na śmietniku

idż bo tylko tak będziesz przyjęty do grona zimnych czaszek
do grona twoich przodków: Gilgamesza Hektora Rolanda
obronców królestwa bez kresu i miasta popiołów

Bądź wierny idź


Ilość odsłon: 125297

Komentarze

KP

2-5

marzec 08, 2008 09:38

Wczoraj miałem omawiany ten wiersz w szkole i po zrozumieniu go, odkryłem jego mądrość, głębie i wyjątkowość.

styczeń 29, 2005 12:37

niebieski diament

Konto usunięte

2-1

grudzień 12, 2004 20:34

Nie wiem czy kiedykolwiek odważę się komentować Herberta, a tym bardziej tego utworu.

Dorota

maj 14, 2004 20:59

Chciałabym - chociaż wiem: wszystko może być wyśmiane - zawołać: "Jak to dobrze, że istnieje taki wiersz!" Choćby zabraniano go rozumieć inaczej niż tak, by nie irytować cyników, Piłatów i szyderców.

oko

maj 08, 2004 13:02

Wiersz jest cudowny,przeszywa na wylot dusze,bezlitośnie chwyta ją za pysk i pluje jej w twarz rozgrzanym jak słońce pięknem...

Eques

kwiecień 20, 2004 10:59

Wiersz nie ma konca: "Bądź wierny idź"

xxx

sierpień 30, 2003 02:28

"Badz wierny idz" ... choc nie ma celu

spuki

lipiec 10, 2003 13:50

Be faithful, Go

Ekthelion

czerwiec 23, 2003 21:33

No fakt, zapomnieli o najważniejszej części wiersza, ostatniej linijce.

ania

marzec 07, 2003 16:53

końcówka się gdzieś zapodziała!