Szanowni Państwo. W związku z rozpoczęciem wygaszania serwisu Poema informuję, że końcem marca 2017 zablokowana została możliwość logowania się, a co za tym idzie tworzenia nowych treści. W okolicach października 2017 serwis zakończy swoją działalność. Zachęcam do zabezpieczenia własnej twórczości przed datą wygaszenia, później nie będzie takiej możliwości.

Arkadiusz Kuryłowicz



Powtórzenia imion



Kurz ze srebrnych gałek osiada na ustach, innej nocy przypomnimy się
sobie; księżyc tak kruchy - byłby przysiadł, gdyby wpierw mógł ustać.
Połowa zdjęcia zalana mocną kawą, druga połowa po prostu jest pusta;
z lewej Rzym płonie, z prawej wiersz o odejściu, wywietrzony pokoik.

Tu podaj imię, współrzędne, co zechcesz. Dłonie wychowane na grzańcu
zajęły się pradawnym ogniem. Czułość. Mam to na samym końcu języka,
samiutkim cyplu pradawnego lądu, gdzie się czasem spotyka (pamiętasz?)
białe renifery, Eskimosów na chrypiących motorach, chrypiących starców
wystawionych przed dom. Litość. Mam zagwarantowaną na końcu ciebie
jaskinię, powtarzanie tych samych słów. Wyrazów. Wyrazów. Skamieliny,

wstanę przed tobą zbuduję kubek kawy z fabrycznych
kominów rozstrzelam nad tobą ciepły łuk katedralny
i obok jednostajnie cichy odmienię twoje imię przypadkiem
przez cyfrę śniegu cyfrowy mętlik głowy szum starej liczby


którą mam na końcu języka. Jak kwaśny plaster jabłka, jak uczucie
wepchnięte między zęby. Tu podaj imię, miłość, co tylko zechcesz;
nigdzie nie dopłynęliśmy, wiosła roztrzaskane na niebie.
Niebo to tam, gdzie nie trzeba uprawiać ziemi, a piekło (pamiętam)
jest najzimniejsze.




Ilość odsłon: 845

Komentarze

Konto usunięte

2-4

luty 14, 2017 14:32

https://www.youtube.com/watch?v=GAdNn8sTqpo&feature=youtu.be

Konto usunięte

2-1

luty 29, 2012 21:40

Dziękuję wam za czytanie.

luty 29, 2012 21:35

Obrazujesz jakimiś nie do końca jasnymi dla mnie refleksami. Kolejne zdania, ledwo utrzymujące się na granicy komunikatywnej składani (czasami 'mętlik głowy szum'), podsuwają (=sugerują, ale to słowo jest zbyt wieloznaczne) odpryski znaczeń... Może Cię (to znaczy Twoją poetykę) jeszcze rozszyfruję... Coś czuję, że będę miał możność poznania osiągnięć poezji "najbardziej współczesnej", której (buuuuuuuuuuuu!) nie znam. Pozdrawiam

luty 29, 2012 16:08

dobry tekst... z jeszcze lepszym zakończeniem. pozdrawiam. j

luty 29, 2012 00:09

Zawodowo. Dziękuję.

Konto usunięte

2-1

luty 28, 2012 19:41

Dzięki za czytanie obu paniom podtrzymującym sobie głowę lewą dłonią

luty 28, 2012 16:33

Język, a jakże, ten z końcem tak pięknym opisany słowem, widać że władasz nim z wielką wirtuozerią, wrócę tu sobie wieczorem, jest czym się delektować po wielokroć :) pozdrawiam, pav.

luty 28, 2012 09:23

...język jak cypel-baaardzo...biorę całość i idę dalej ;)...pozdrawiam