Szanowni Państwo. W związku z rozpoczęciem wygaszania serwisu Poema informuję, że końcem marca 2017 zablokowana została możliwość logowania się, a co za tym idzie tworzenia nowych treści. W okolicach października 2017 serwis zakończy swoją działalność. Zachęcam do zabezpieczenia własnej twórczości przed datą wygaszenia, później nie będzie takiej możliwości.

Arkadiusz Kuryłowicz


Pamiętam tego starszego mężczyznę z wesela kuzynki. Doprawiał obficie rosół pieprzem i maggi.

Dzisiaj nie żyje. Wczoraj widziałem zupełnie przypadkowo jego zdjęcie na nagrobku. Chociaż  dziś rano, teraz sobie przypominam, był w sklepie i kupował przyprawy.

Muszę się mylić, ale jak wytłumaczyć fakt, że robił zakupy z żoną. Znałem jej twarz z nagrobnego zdjęcia!

Może te twarze ze sklepu były tylko podobne do zmarłych. W dwudziestym pierwszym wieku, w realnym świecie, mieszkańcy cmentarza nie robią zakupów w sklepie.

Chyba, że brakuje przypraw.

Ilość odsłon: 719

Komentarze

sierpień 15, 2014 06:35

dziękuję

Konto usunięte

2-52-5

sierpień 14, 2014 19:56

Mnie się spodobało, może dlatego, że rzadko właśnie takie opowiadania się pisze... Pozdrawiam :)

sierpień 14, 2014 19:32

uff
już dobrze:))

sierpień 14, 2014 19:30

Michał - wyluzuj !!!

sierpień 14, 2014 19:29

Niejanski - źle odebrałeś ten tekst, zbyt emocjonalnie :)
Ja nie chwalę z sympatii, czasem bywam niemiła ( w odczuciach innych autorów),ale to dlatego, że chcę pomóc.

sierpień 14, 2014 19:28

po za tym oczywiście serdecznie dziękuję i przepraszam komentarz poniżej dotyczył pana Niejańskiego który długo prowokował i mu się udało:)

sierpień 14, 2014 19:27

mam w dupie opinie piszę dla siebie jak się komuś podoba to fajnie jak ktoś ma dejavu w opowiadaniu o dejavu i mu sie nie podoba to też fajnie. NAJFAJNIEJ JAK KTOŚ PRÓCZ MNIE TO PRZECZYTA i nie zwymiotuje
pozdrawiam serdecznie

sierpień 14, 2014 19:25

Groteska ? Nie, to nasz rzeczywistość - gotowe kwaterki na przyszłe życie wiecznie. Sama widziałam takowe.
A tekst kapitalny w czarnym humorze. Podoba mi się. :)))

sierpień 14, 2014 19:22

Niestety dla autora, ja nie okażę sie równie sweetaśny jak ostatnio większość komentujących na portalu. Nie rzadko mam okazję do rozmów z nieżyjącymi. Bardzo często ciągnie mnie do tego, żeby to opisać. Ale ... nie umiem. Gdybym to potrafił, reszta poezji okazałaby się równie mało istotna jak handel detaliczny. Rozumiem, co chciałeś napisać i podziwiam, że sie odważyłeś. Efekt jednak jest mierny. Poza tym braki najwyraźniej byłoby można zaznaczyć markerem w drugiej zwrotce. Przeczytaj ją sam, nie czekaj na opinie, bo cię zmylą, a zrozumiesz co tam sie dzieje. Dzisiaj wczoraj przypadkowo dziś rano teraz ... I to wszystko w trzech zdaniach. Deżawi jak mówią francuskojęzyczni ukraińcy.

sierpień 14, 2014 18:51

mroczne opowiadanko ale super i też nie kadzę pozdr.