Szanowni Państwo. W związku z rozpoczęciem wygaszania serwisu Poema informuję, że końcem marca 2017 zablokowana została możliwość logowania się, a co za tym idzie tworzenia nowych treści. W okolicach października 2017 serwis zakończy swoją działalność. Zachęcam do zabezpieczenia własnej twórczości przed datą wygaszenia, później nie będzie takiej możliwości.

Arkadiusz Kuryłowicz

gałązka sosny.

leniwie zawieszona nad ogrodzeniem

greckiej restauracji.

 

igliwie rozczapierzone  jak ogon cietrzewia.

na stole sałatka z ryżu i  południowych owoców.

talerz wypełnia pachnąca jagnięcina.

zejście ze stoku Olimpu na półmisek.

 

resztę dopełnia chmura tzatzików.

piniowy zapach wypełnia powietrze.

tanecznym krokiem przepływa elegancka kelnerka.

nimfa  i Grek Zorba.

 

nawet  katastrofa wydaje się piękna.

Ilość odsłon: 613

Komentarze

sierpień 22, 2014 21:59

"leniwie zawieszona nad ogrodzeniem" - skąd wiadomo, że ta gałazka była leniwie wieszana, i co to wnosi do treści? I skąd, Michale, ta maniera dawania kropki na koniec wersu - bez sensu...Tym bardziej, że w jednym miejscu przegapiłeś ;-) Ale nastrój grecki jest, jak najbardziej (dla upewnienia czytelnika, że to Grecja, wcisnąłeś pana Zorbę ;-). Lekki lifting nie zaszkodzi, a pomóc może ;-) Pozdrawiam

sierpień 22, 2014 21:28

Algo skorzystałem z Twojej rady i wyrzuciłem 4i5 wers
pozdrawiam

sierpień 19, 2014 18:28

też nie wiem:)
dziękuję i pozdrawiam

sierpień 19, 2014 17:45

Ciekawie przepleciona liryka krajobrazu z liryczną prozą;) talerza.
Cietrzew super.
Nie wiem czy 4-5 wers nie są zbyt oczywiste?

Ale bardzo przyjemny obraz:)

Pozdrawiam

sierpień 19, 2014 17:20

dzięki Hallam:)

Konto usunięte

2-42-42-4

sierpień 17, 2014 12:23

Dosłowność zabiła ten wiersz, ale puenta bardzo mi się podoba ( : Pozdrawiam

sierpień 17, 2014 12:17

Bardzo dziękuję Dorotko nie zasłużyłem a jednak odczuwam przyjemność :)
pozdrawiam

sierpień 17, 2014 11:54

Fajne skojarzenia - z Olimpu na półmisek, malownicze metafory ,,chmura tzatzików", urokliwy,liryczny, z literackim odniesieniem w zakończeniu.
Masz duszę artysty, pozdrawiam :)))

sierpień 17, 2014 09:15

dziękuję za czytania i wpisy
pozdrawiam

sierpień 16, 2014 23:31

Przypomniał mi się wiersz z liceum o łamaniu placka i butelce wina? Minimalistyczny tekst. Żałuję teraz ,że nie mogę powołać się na tytuł, może ktoś pomoże? Nie uważnie wychodzi bokiem.
Jestem na tak. Pozdrawiam.