Szanowni Państwo. W związku z rozpoczęciem wygaszania serwisu Poema informuję, że końcem marca 2017 zablokowana została możliwość logowania się, a co za tym idzie tworzenia nowych treści. W okolicach października 2017 serwis zakończy swoją działalność. Zachęcam do zabezpieczenia własnej twórczości przed datą wygaszenia, później nie będzie takiej możliwości.

Arkadiusz Kuryłowicz

Nie pamiętam od kiedy siedzę w tej poczekalni. Siostra zalatana, przekrzywiony czepek;

piersi podrygują.

„Panie doktorze! Panie doktorze!”

Obok siedzi staruszek. Nie do końca nim jest. Postarza go laska. Nie wiem skąd, ale jestem pewien, że to heban.

„Pan tu od kiedy?” pyta zwracając ku mnie wypłowiałe oczy.

„Nie wiem. Wydaje mi się, że jestem tu od rana. Na schodach zapaliłem papierosa. Starsza kobieta kopciła cygaro”.

„Kierowniczka” przerwał.

„Okazało się , że pomyliłem dni  i lekarza. Przy wyjściu  kobieta odpalała papierosa od papierosa.

Już znajoma. Skinęła głową. Odkłoniłem”.

„Miał pan oczywiście urlop”

„Tak, zapomniałem o tym. Z pracy skierowałem  się w stronę targu kupić kapustę na gołąbki…”

„…i wtedy zorientował się pan,  że brak szlugów.”

„Przystanąłem przy pierwszej trafice, a tam znów ona. Sprzedała  po dobrej cenie amerykańską markę.”

„Powiedziała do widzenia?”

Potwierdziłem.

 

Hebanowa laska wygięła się jak kobra i wysunęła rozdwojony język.

„Ja dokończę” powiedziała. „Wieczorem gdy leżał pan w łóżku -  po ostatnim wieczornym papierosie…”

 

Zobaczyłem ją przy  głowie

Jej włosy pachniały nikotyną

Palce miała pożółkłe

Takie ślady zostawiają

Niedojrzałe włoskie orzechy 

W zielonych łupinach

Zdecydowanym ruchem

Zamknęła mi oczy

Ilość odsłon: 912

Komentarze

sierpień 30, 2014 08:30

Dosyć ciekawe, jak dla mnie jest ok

sierpień 30, 2014 07:58

dzięki za czytania

sierpień 26, 2014 10:26

Interesująco. Na plus.

PoZdr

sierpień 26, 2014 09:35

Bez zbytniego "ura". Może być, chociaż za dużo nikotynowego pyłu unoszącego się nad tekstem. pozdrawiam

sierpień 26, 2014 08:57

i proszę nie palić cholerstwo

sierpień 26, 2014 08:41

Świetny tekst, sama nie palę, tu poczułam ogromną ilość dymu a to znaczy , że wiersz przemówił do mnie, pozdrawiam

sierpień 25, 2014 22:27

Dzięki Anadiomene

Konto usunięte

2-52-5

sierpień 25, 2014 21:28

To jest świetne! Pozdrawiam :)

sierpień 25, 2014 21:23

jeszcze raz dziękuję Lucky
Jaguar- a czy palenie w ogóle nie jest już zabronione?

Konto usunięte

2-32-32-32-32-32-32-32-32-3

sierpień 25, 2014 20:52

Cieszę się :) I widzę, że rozpościerasz skrzydła w pisaniu. Podwójnie się cieszę ;)