Szanowni Państwo. W związku z rozpoczęciem wygaszania serwisu Poema informuję, że końcem marca 2017 zablokowana została możliwość logowania się, a co za tym idzie tworzenia nowych treści. W okolicach października 2017 serwis zakończy swoją działalność. Zachęcam do zabezpieczenia własnej twórczości przed datą wygaszenia, później nie będzie takiej możliwości.

Arkadiusz Kuryłowicz

dzwonił syn że leje deszcz

a pies rozwlekł wszystkie śmieci

zdziwisz się ale nie myślę o tym

bardziej niż o pozostawionych książkach

 

tych które cierpliwie czekają na moje palce

wypadają zakładki gazeta w dużym formacie

otwarta na wierszu w nim Chopin i jakaś etiuda

 

przypuszczam że w całym domu latają litery

układają się w nic nie znaczące słowa we wszystkich

językach świata (zapis fonetyczny nie ma racji bytu)

Bóg dawno udowodnił że małpa jeśli dać jej dość

czasu jest w stanie w przypadkowy sposób napisać

„Sen nocy letniej”

 

nie udowodnię że trzymam w dłoni zostawioną

w domu książkę póki nie wrócę naprawdę

nie przywitam syna i nie wejdę do biblioteki

w której moje palce dotykają książek

Ilość odsłon: 521

Komentarze

sierpień 30, 2014 06:59

nie będę się kłócił ale...
nie będę się kłócił:)

Konto usunięte

1-51-5

sierpień 29, 2014 09:47

Wzorujesz, ale nie ściągasz nie plagiatujesz, a to daje mi pozwolenie do oceny wiersza jako świetny :) i nie "kłóć" się ze mną :)

sierpień 29, 2014 09:41

Anadiomene dziękuję ale wyraz świetne jest zarezerwowane do wierszy na których chcąc nie chcąc się wzoruję:)
pozdrawiam

Konto usunięte

1-51-5

sierpień 29, 2014 09:30

Przeoczyłam Twój wiersz Michale, a naprawdę jest świetny, z przyjemnością przeczytałam :) Pozdrawiam :)

sierpień 29, 2014 08:29

Hallam są takie dni ale to chyba dobrze
Sara i Feme :)
Jaguar nie mam nic do wybaczania wystarczy że pisanie tego tekstu mi sprawiało przyjemność
Utkany bardzo się cieszę
pozfrawiam

sierpień 29, 2014 07:00

A mi się podoba, zwłaszcza ten język (czym jestem zaskoczony). Choć to nie mój styl to naprawdę jest ok.

Konto usunięte

1-41-41-4

sierpień 29, 2014 03:01

Tutaj słabiej trochę, Michal. Fajna strofa wprowadzajaca, która zapowiada cos ciekawego. A tu rozczarowanie, bo nudno. 3 strofy na temat książki, ktorą peel zaczął czytać i mierna dygresja na temat małpy i przypadku. przemyciłes minimalnie tesknotę za rodzina, ale jakos tak płasko. Wybaczysz?

sierpień 28, 2014 23:45

;)

Konto usunięte

1-31-31-31-31-31-31-3

sierpień 28, 2014 23:03

"Bóg dawno udowodnił że małpa jeśli dać jej dość

czasu jest w stanie w przypadkowy sposób napisać

„Sen nocy letniej”"

Bóg jest z całą pewnością fizykiem komplementarnym.
Zachwyca ten Bóg, i syn, i etiuda, i pies.


Konto usunięte

1-31-31-31-31-31-31-3

sierpień 28, 2014 23:03

"Bóg dawno udowodnił że małpa jeśli dać jej dość

czasu jest w stanie w przypadkowy sposób napisać

„Sen nocy letniej”"

Bóg jest z całą pewnością fizykiem komplementarnym.
Zachwyca ten Bóg, i syn, i etiuda, i pies.