Szanowni Państwo. W związku z rozpoczęciem wygaszania serwisu Poema informuję, że końcem marca 2017 zablokowana została możliwość logowania się, a co za tym idzie tworzenia nowych treści. W okolicach października 2017 serwis zakończy swoją działalność. Zachęcam do zabezpieczenia własnej twórczości przed datą wygaszenia, później nie będzie takiej możliwości.

Arkadiusz Kuryłowicz

1.

on wie czego ona potrzebuje

jest tu nieopodal

gładzi jej skórę

za płytką ścianą oddechu

miesza krew

kto jeszcze nie miał pani M.?

ten dom stoi

tam na wzniesieniu jak na skale

morska latarnia

czasami widzisz ją w oknie

czasem na balkonie

w noc Kupały wśród wysokiej trawy

wypełnia orgię

patrzysz w dal szukając portu

jak Homer nie widząc

machasz jej

mimo wszystko przyjacielsko pozdrawiasz

podczas gdy obok uśmiecha się przez sen

2.

to nie pożegnanie

bo nigdy nie byłem

moja miłość jest wyspą

bezradną i niezrozumiałą

ma słodki smak krwi

i jest pisana twoim rozczarowaniem

skąd dwoje ludzi wie że chce być ze sobą

zgadując wszystko dobre i złe?

płynę korytarzem rzeki wydrążonym

przez twoje łzy

wciąż mnie ratujesz od siebie samego

zjedz  na śniadanie miłość złożoną jak dłonie

Ilość odsłon: 741

Komentarze

wrzesień 04, 2014 10:06

dziś się go wstydzę
pozdrawiam

Konto usunięte

2-52-5

wrzesień 03, 2014 21:37

Naprawdę bardzo dobry wiersz, emocjonalny... Pozdrawiam :)

wrzesień 03, 2014 21:02

weszłam w ilość odsłon 69

dobry... smutny

pozdr.

wrzesień 03, 2014 20:48

dziękuję Jag
ze względu na to jak Ty piszesz bardzo cenie sobie pochwały spisane Twoja dłonią:)
pozdrawiam

Konto usunięte

2-42-42-4

wrzesień 03, 2014 20:36

Michal, czesc 2 pisana chyba dla wielu osob. Jakze uniwersalnie i przez to jak łatwo się utozsamic i przezyc to jeszcze raz. Pierwsza czesc podoba mi sie mniej, ale druga nadrabia i wyprzedza. Bardzo! Pozdrawiam Autora

wrzesień 03, 2014 20:25

dziękuje puentę zmieniłem bo trzeźwieję:)
pozdrawiam

ajw

2-42-42-42-42-42-42-42-42-4

wrzesień 03, 2014 19:59

Bardzo emocjonalny kawałek.

wrzesień 03, 2014 19:35

Michał, gdybyś nie zmienił tytułu/nastawienia do wiersza, ściągnąłbyś na siebie mroczne studio tatuażu;)
A poważnie, dojrzała treść, poważna metaforyka, emocje czuje się każdym nerwem.

Dojrzale i bardziej gorzko, niż słodko do puenty. Którą zmieniłeś chyba i jest lekka pogodna i nie przypomina już "posmarowałem tobą chleb" czy jakoś tak.

Pozdrawiam:)

wrzesień 03, 2014 19:14

złamałem się zmieniam tytuł
dzięki

Konto usunięte

2-32-32-32-32-32-32-32-32-3

wrzesień 03, 2014 18:25

Tytuł paskudny, reszta jak najbardziej, choć może nie moja tematyka ;)