Szanowni Państwo. W związku z rozpoczęciem wygaszania serwisu Poema informuję, że końcem marca 2017 zablokowana została możliwość logowania się, a co za tym idzie tworzenia nowych treści. W okolicach października 2017 serwis zakończy swoją działalność. Zachęcam do zabezpieczenia własnej twórczości przed datą wygaszenia, później nie będzie takiej możliwości.

Arkadiusz Kuryłowicz

fale plaskały jak dwa nagie ciała

nie jestem pewien czy ten krzyk to mewa

 

odpłynął statek

płakałem

znów nie zostałem marynarzem

 

zapięty w przyciasny mundurek

śpiewałem alouette i kochałem się w Iwonie

tamto słońce schowało się  za stodołą

 

jesteśmy zbyt mali

by być

kropką na mapie

 

Ilość odsłon: 560

Komentarze

wrzesień 07, 2014 12:10

przesadzasz ale nie szkodzi
dziękuję i przepraszam

wrzesień 07, 2014 10:11

..dobry, jak wszystkie...

wrzesień 05, 2014 19:10

przyklasnę plasknięciom
dziękuję:)

wrzesień 05, 2014 17:26

A może ,,plaskały" ...tak to widzę.
Bardzo udany wiersz, podoba mi się.:)))

wrzesień 05, 2014 17:17

piękny wiersz serio, tylko ten pierwszy wers taki nie bardzo niezbyt pasuje do tego wiersza, ta metafora jest taka... no wiesz, wyobrażasz sobie dwóch gołasów klaskających się jeden o drugiego? eeee, a jeszcze jak są przy tuszy? a fuj, pozdr.

wrzesień 05, 2014 17:11

dziękuję Algo za korektę skorzystam

wrzesień 05, 2014 17:09

dziękuję i pozdrawiam

wrzesień 05, 2014 17:07

Michale, świetny obrazek z nostalgią i dwoma (co najmniej) dnami.
Ja tylko poprawiłabym: "za stodołą".

Nie wiem dlaczego, ale mnie się puenta rozminęła z oczekiwaniami, może nie ma tej mocy co całość, a może po prostu ciężar gatunkowy - sama nie wiem, ale bardzo polubiłam ten wiersz. Dziękuję.

Pozdrawiam:)

wrzesień 05, 2014 15:55

Cudnie to napisałeś od początku do samego końca (prawie od początku) bo tytuł trochę mnie razi. "jesteśmy zbyt mali by być kropką na mapie" -doskonałe.

-pozdrawiam.

Konto usunięte

2-42-4

wrzesień 05, 2014 15:14

jej pięknie .. tak puenta super