Szanowni Państwo. W związku z rozpoczęciem wygaszania serwisu Poema informuję, że końcem marca 2017 zablokowana została możliwość logowania się, a co za tym idzie tworzenia nowych treści. W okolicach października 2017 serwis zakończy swoją działalność. Zachęcam do zabezpieczenia własnej twórczości przed datą wygaszenia, później nie będzie takiej możliwości.

Arkadiusz Kuryłowicz

W szpitalu psychiatrycznym przykleił się do mnie chłopak

Stale za mną chodził i opowiadał historię

Swoich samobójczych prób (widziałem czerwień dużo czerwieni)

O życiu w Bieszczadach pracy i wódzie (to nie dla ciebie)

I o znajomym który zawiesił się po narkotyku

Nie bierz nigdy narkotyków

Mówił udając że nie wie o moich eksperymentach(trudno tak nazwać okres dziesięciu lat)

Znów niedowierzałem aż do ostatniego brania

Gdy zostały litery na pustych kartkach papieru obrusie i ścianach

Godzinami stoję jak zahipnotyzowany

Próbuję odczytać wciąż inaczej układające się słowa

Uciekają przed ostatecznym rozwiązaniem

Chciałbym aby to była poezja

Boże daj żeby to była poezja

Ilość odsłon: 941

Komentarze

wrzesień 07, 2014 18:52

dziękuję

wrzesień 07, 2014 14:01

Świetny wiersz!

wrzesień 07, 2014 13:13

to inny chłopak ale właściwie wszyscy przeżywamy podobnie
dziękuję Algo

wrzesień 07, 2014 12:14

Bardzo ciekawy, jak rozmowa - monolog z didaskaliami.
Puenta!

Pamiętam tego chłopaka z innego Twojego wiersza:)
Łap te słowa! Na wszystkich płaszczyznach.
Będzie poezja:)

Pozdrawiam

wrzesień 07, 2014 12:09

to miłe gdy ktoś tak pisze
dziękuję szczerze

Konto usunięte

2-42-42-4

wrzesień 07, 2014 10:28

to dobry wiersz i niezła puenta, przejmujący i prawdziwy, podoba się . Pozdrawiam ( :

wrzesień 07, 2014 10:14

;(...Boże daj....

wrzesień 07, 2014 10:11

Mi najbardziej brak potasu:)
dziękuję za czytania i komentarze
pozdrawiam

Konto usunięte

2-52-5

wrzesień 06, 2014 23:27

Interesujący utwór, dobry :) Pozdrawiam :)

wrzesień 06, 2014 22:57

Michał, daj mu lecytyny, magnezu, uzupełnij elektrolity i niech się porządnie wyśpi :) a co mu tak zaszkodziło?