Szanowni Państwo. W związku z rozpoczęciem wygaszania serwisu Poema informuję, że końcem marca 2017 zablokowana została możliwość logowania się, a co za tym idzie tworzenia nowych treści. W okolicach października 2017 serwis zakończy swoją działalność. Zachęcam do zabezpieczenia własnej twórczości przed datą wygaszenia, później nie będzie takiej możliwości.

Arkadiusz Kuryłowicz

Skrzydłami szczęścia dotykasz,

wachlujesz, głaszczesz.

Dajesz ukojenie i nadzieję.

Po chwili ranisz, kąsasz,

zmieniasz się w psa.

Zakopujesz kość przeznaczenia.

 

Chłód ślepego serca,

gasi iskrę przebaczenia.

Porzućcie ją, którzy tu wchodzicie.

 

Wypatruję horyzontu,

zanurzam się w martwe obietnice

parszywych niedziel.

 

Jadowitymi palcami dotykamy się

pod koniec męczącego dnia.

Obroża ramion wyciska z kłamliwych ust,

czerwone, słodkie obietnice.

 

Niekończące się, nierealne.

Topniejące jak płatek śniegu

w popielniczce.

 

Gnijemy w osobnych pokojach łóżka,

dłonie splecione dźwiękiem budzika.

Sny pozbawione pragnień zakwitają

w porannych balkonach powiek.

Udajemy, że ciężkie westchnienia,

to gimnastyka dusz i ciał.

 

Puste sny są gorsze

od bezsennej grudniowej czerni.

Bywają zmierzchem marzeń,

porankiem nocy.

Płatkiem śniegu na powiekach.

 

Łańcuchem spojrzeń krępuję

niewypowiedziane słowa.

Grymasem warg zatrzymuję

kolejne kłamstwo,

udające płatek śniegu na ustach.

 

Pegaz nadziei unosi pysk

we krwi z odciętych ran.

Pręży grzbiet nad światem,

w którym nie zamienisz się w psa,

nie ukryjesz kostek szczęścia,

topniejących jak płatki śniegu

w popielniczce.

 

Dotknij policzkiem wiatru we włosach,

chwyć za skrzydła.

Topnieją jak płatki śniegu.

 

Ilość odsłon: 1888

Komentarze

marzec 06, 2015 23:06

No cóż - ten fragment mnie dotknął najmocniej. Taka perła w tym utworze. Poza tym lubię Twoją twórczość.

marzec 06, 2015 23:03

wankan - O! Widzę, że odgrzebałeś mój "stary" tekst piosenki-wiersza :) Jeden z pierwszych, jakie napisałam sześć miesięcy temu. I jeszcze wydłubałeś ulubiony fragment jak rodzynkę z sernika. Dzięki, dawno do niego nie zaglądałam :)

marzec 06, 2015 22:53

Jadowitymi palcami dotykamy się

pod koniec męczącego dnia

Obroża ramion wyciska z kłamliwych ust

czerwone, słodkie obietnice



Piękne.

październik 31, 2014 23:25

Przed chwilą usunęłam pierwszą wersję "Płatka", którą wczoraj wrzuciłam jako wersję przed liftingiem. Teraz został już tylko płatek po wczorajszych korektach. Jak już się wygładzi zmarszczki botoksem, to nie chce się do nich wracać :)

Mam nadzieję, że korekta "Płatka" chociaż trochę się spodoba, bo chwilowo skończył mi się botoks ;)
Pozdrawiam jak zwykle nie marnujących czasu na sen

październik 30, 2014 10:56

Po namyśle zrobiłam dwie wersje: przed i po liftingu. Będzie można porównać jak dwa miesiące wakacji na poemie zmieniają punkt widzenia :)

październik 30, 2014 09:46

W końcu dojrzałam do korekty Płatka śniegu.... mojej pierwszej publikacji na Poemie. To Wasze komentarze zachęciły mnie do tego, żeby trochę nad nim popracować :)
Mam tylko nadzieję, że tą przeróbką niczego nie spieprzyłam (jakby co pierwotna wersja siedzi sobie cichutko na dysku twardym kompa).
Pozdrawiam wszystkich w ten słoneczny, mroźny piękny dzień :) :) :)

październik 28, 2014 21:24

Dziękuję, na razie usunęłam trochę "enterów", żeby lepiej się czytało i kilka zbędnych zaimków osobowych. Czekam na wiatr we włosach wyobraźni i porządną burzę mózgu :) Pozdrawiam

październik 28, 2014 18:03

nieco rozwlekła,ale generalnie jestem na tak ;)
pozdrawiam
Piotr

październik 28, 2014 17:41

Nie masz za co dziękować Paulino :) ogólnie pomysł jest fajny tylko do tego trzeba jeszcze popracować i może wyjść z tego coś naprawdę dobrego :)
Pozdrawiam

Konto usunięte

2-42-42-4

wrzesień 08, 2014 17:13

Paulino, nie wiem, czy to twoje zdjęcie. W każdym razie, osoba na awatarze wyglądem bardzo przypomina moją mamę z czasów młodości. Musiałem to powiedzieć, a o tekście myślę, że już wszystko zostało powiedziane. Wierzę, że się rozwiniesz. ( : Pozdrawiam