Szanowni Państwo. W związku z rozpoczęciem wygaszania serwisu Poema informuję, że końcem marca 2017 zablokowana została możliwość logowania się, a co za tym idzie tworzenia nowych treści. W okolicach października 2017 serwis zakończy swoją działalność. Zachęcam do zabezpieczenia własnej twórczości przed datą wygaszenia, później nie będzie takiej możliwości.

Arkadiusz Kuryłowicz

czytałem piękny wiersz Biebla

pisał o swoim tatusiu który był dentystą

ja tez jestem ojcem i czasem robię porcelanowe mosty

w przeszłości miałem gabinet w domu

a moje małe dzieci na dźwięk dzwonka do drzwi

mówiły kurwa tato kurwa prawda?

dzwoniły pieniądze wierciła praca

nie wyjechałem na wojnę skapcaniałem narobiłem problemów

rzec by można umarłem za życia

dzieci nie postawią mi tak ładnego pomnika jak Biebl swojemu tatusiowi

ciągle boję się skoczyć z piątego piętra

ciągle jest za wysoko

 

Ilość odsłon: 544

Komentarze

wrzesień 10, 2014 15:02

natomiast dodając wers o wysokości starałem się stworzyć drugą warstwę :))))))

wrzesień 10, 2014 14:53

rozumiem Hallam co chcesz powiedzieć ale początek jest dla mnie jądrem wokół którego piszę dalej i nie widzę możliwości jego pominięcia
serdecznie dziękuję za przeczytanie i długi komentarz
pozdrawiam

Konto usunięte

2-42-42-4

wrzesień 10, 2014 14:31


Zdecydowanie wole twoją prozę poetycką niż poezje, początek mi się nie podoba, ostatni wers to też oczywista oczywistość , która wynika z poprzedniego wersu. ja to czytam tak. Ogólnie nie jest źle. Pozdrawiam ( : aha i jeszcze można popracować nad redukcją czasowników.

czasem robię porcelanowe mosty
w przeszłości miałem gabinet w domu
a moje małe dzieci na dźwięk dzwonka do drzwi
mówiły kurwa tato kurwa prawda?

dzwoniły pieniądze wierciła praca
nie wyjechałem na wojnę skapcaniałem narobiłem problemów

rzec by można umarłem za życia
dzieci nie postawią mi tak ładnego pomnika jak Biebl swojemu tatusiowi

ciągle boję się skoczyć z piątego piętra.

wrzesień 10, 2014 11:40

dziękuję piwonie i Magda
pozdrawiam

Konto usunięte

2-42-4

wrzesień 10, 2014 09:24

Michale dobry. 2 ostatnie wersy doprowadziły mnie do ciarek. Pozdrawiam

wrzesień 10, 2014 07:26

Miłego dnia!!!

wrzesień 10, 2014 07:26

o jej, dobre przemyślenia, chyba znam to uczucie, kiedy dzwonią pieniądze, a tu k..., pozdrawiam Michale, to dobrze, że za wysoko:))

wrzesień 10, 2014 07:26

trzeźwe w pisaniu przeze mnie
czasami łatwiej dogadać się przez tekst niż przez komentarz:)))

wrzesień 10, 2014 06:56

Trzeźwe w osądzie? Nie zawsze musimy to robić, czasem trzeba się tematem pobawić:)

Miłego dnia!

wrzesień 10, 2014 06:54

najważniejsze Algo że trzeźwy
bo w domyśle (bardzo dobrze o tym wiem) bywają inne:)
serdecznie dziękuję za super komentarze
pozdrawiam