Szanowni Państwo. W związku z rozpoczęciem wygaszania serwisu Poema informuję, że końcem marca 2017 zablokuję możliwość logowania się, a co za tym idzie tworzenia nowych treści. W okolicach października 2017 serwis zakończy swoją działalność. Zachęcam do zabezpieczenia własnej twórczości przed datą wygaszenia, później nie będzie takiej możliwości.

Arkadiusz Kuryłowicz

znalazłem zeszyt M. Wodecki pierwsza de

język francuski je suis tu es il est

liczbą mnogą nous allons do parku z Mireille

ona tego nie wie ale jest moją najlepszą dziewczyną

a Marek który spadł do naszej klasy z Liceum Plastycznego

namalował pod słońcem drzewa ławki i zaniedbaną fontannę

z listy przebojów (tej pierwszej) Niedźwiedź wypuścił ptaki 

śpiewały — I'll Find My Way Home

zapaliłem  papierosa był chyba z Albanii

miał długi filtr i smakował wolnością

Mireille dziewczęco dotykała 

wściekle czerwoną szminką malinowych ust

 

nie widział tego jej mąż

nawet moja żona

 

Ilość odsłon: 647

Komentarze

wrzesień 22, 2014 21:49

merci Sara:)

Konto usunięte

2-32-32-32-32-32-32-3

wrzesień 22, 2014 21:44

Monsieur Wodecki, très bien.

wrzesień 22, 2014 21:37

dziękuję
i serdecznie pozdrawiam po długiej nieobecności

wrzesień 22, 2014 21:33

Bardzo przyjemnie się czyta i przemawia do mojej wyobraźni...puenta też bardzo przewrotna...generalnie grauluję wersza i pozdrawiam.

wrzesień 22, 2014 21:15

i piwonie:))

wrzesień 22, 2014 21:15

dzięki Leszku
wstawiam nawias i "uszczelniam tekst" :)
pozdrawiam

wrzesień 22, 2014 21:10

jest super, wiersz przemawia jak diabli przeszłością; jedynie drobnostka "tej pierwszej" jako wtrącenie dałbym w nawias;
z uwag edycyjnych, to chyba za dużo spacji w kilku miejscach albo monitor tak mi wyświetla ;)
udowadniasz, że można pisać o sprawach osobistych w sposób prosty i nieprzeładowany metaforyką

pozdrawiam

wrzesień 22, 2014 19:57

sympatycznie:)

wrzesień 22, 2014 19:47

cieszę się że jest jeszcze miejsce dla nieskomplikowanych tekstów :)
Dziękuję za odwiedziny Bartku
pozdrawiam

Konto usunięte

2-42-42-42-4

wrzesień 22, 2014 19:09

Hej, naprawdę nieźle. Z tych lekkich tekstów, które dają satysfakcję z czytania przy niewielkim wysiłku intelektualnym (mówię tu o czytelniku). Nawet te francuskie wtrącenia wyszły całkiem dobrze, choć początkowo wydały mi się trochę drażniące. Dla mnie ma to coś.

Pozdrawiam