Szanowni Państwo. W związku z rozpoczęciem wygaszania serwisu Poema informuję, że końcem marca 2017 zablokowana została możliwość logowania się, a co za tym idzie tworzenia nowych treści. W okolicach października 2017 serwis zakończy swoją działalność. Zachęcam do zabezpieczenia własnej twórczości przed datą wygaszenia, później nie będzie takiej możliwości.

Arkadiusz Kuryłowicz

Przemijałeś każdego dnia, licząc ile czerni ma noc.

Głos, jak trzepot zranionych gwiazd, spadał w mrok.

Razem z nim - słowa, prawdziwe jak Ty.

Poetyckie wersy, grane na strunach dusz.

Podszewka płaszcza utkana samotnością.

 

Ref. Dlaczego wiatru śpiew nie cofnął Cię

z drogi tamtego dnia?

Akordy wygrywane cicho tam,

gdzie Johnny na Twej haszpli gra.

 

Zagubiony w labiryncie ścieżek,

niepojętych dla solistów o twardych łokciach.

Stygnące słowa, martwe jak świt.

Sztywne palce nie zagrają już nic.

Czy taki miał być koniec twórczych dni?

 

Ref. Dlaczego wiatru śpiew nie cofnął Cię

z drogi tamtego dnia?

Akordy wygrywane cicho tam,

gdzie Johnny na Twej haszpli gra.


Szklany parawan nie ochronił Cię

przed samotnie brzmiącym dniem.

Pytałeś, gdzie jest Twój Bóg. Poszedłeś
z odpowiedzią jak wyrzut sumienia.

Zamiast deszczu pereł - zwykłe łzy.


Ref. Dlaczego wiatru śpiew nie cofnął Cię

z drogi tamtego dnia?

Akordy wygrywane cicho tam,

gdzie Johnny na Twej haszpli gra.


Podszewka płaszcza utkana samotnością.

Poetyckie wersy grane na strunach dusz.

Szklany parawan nie ochronił Cię.
Szukałeś właściwej drogi. Znalazłeś zaułek.
Ile czerni ma noc, gdy w moim dniu brzmisz?


Ilość odsłon: 1347

Komentarze

wrzesień 20, 2014 13:24

Tydzień temu napisałam ten tekst dla fanów ś.p. Mirka Breguły. Dziś zaglądam na oficjalną stronę zespołu - a tu premiera filmu "Tacy byliśmy", która ominęła mnie 8 września. Szkoda. Pozdrawiam fanów zespołu Universe.