Szanowni Państwo. W związku z rozpoczęciem wygaszania serwisu Poema informuję, że końcem marca 2017 zablokowana została możliwość logowania się, a co za tym idzie tworzenia nowych treści. W okolicach października 2017 serwis zakończy swoją działalność. Zachęcam do zabezpieczenia własnej twórczości przed datą wygaszenia, później nie będzie takiej możliwości.

Arkadiusz Kuryłowicz

                "And yet I fight this battle all alone        
                 No one to cry to no place to call home".
                               
                                     Alice In Chains - Nutshell
                               




w ramach jesiennych porządków
posprzątam resztki twojego cienia
ułożonego z rozbitej butelki

podwórka nie tolerują obcych rąk
ani przetartych ideologii
mają ostre krawędzie i brudny wzrok dziewczynek
czekających na głos matki lub silną dłoń ojca

niedzielny obiad - kolejna scheda:
pożółkłe palce i zgrzyt zębów
nad ranem nie widać już twarzy
jedynie ich wrogie zarysy chwiejące się nad stołem

zgodnie z zasadą działania równi pochyłej

pozostał tylko dialog szyty na miarę naszych możliwości
który powtarza się za każdym razem

gdy rośniesz do mnie plecami 
Ilość odsłon: 1594

Komentarze

czerwiec 20, 2015 21:38

Tytuł genialny:) Potem też się nie zawiodłam:)

czerwiec 03, 2015 00:32

Za ostatni wers poczestuje Cię banalnym - doskonale.

maj 30, 2015 05:36

Za ajw, no no, poeta z Ciebie :)

maj 13, 2015 07:02

Nie mam komleksow z tym zwiazanych za to Ty na krytyke jak najbardziej

maj 13, 2015 02:04

Garściu - zanim zaczniesz autorów pouczać, rusz do belfrów, co będą cię ortografii nauczać.

Fatalnie kaleczysz język błędami, za które w podstawówce można nie otrzymać promocji do następnej klasy...

maj 13, 2015 01:39

po co to "już" czy to proaza? bez "jednie ich" - proza?
"naszych możliwości" - po co?
powtażajacy się....

Pozdrawiam - ciut za mocno

maj 12, 2015 22:20

Fl, Gandhalio, ajw, paulino, dziękuję za przychylne opinie i nominację ;)


Pozdrawiam gorąco drogie panie ;)

maj 11, 2015 22:50

Jestem tym wierszem zachwycona :)

ajw

2-42-42-42-42-42-42-42-42-4

maj 10, 2015 17:41

Nie ma do czego sie przyczepić. Bardzo udany wiersz. Każde słowo jest tu na swoim miejscu, a puenta jest świetnym dopełnieniem. Pozdrawiam

maj 10, 2015 17:02

Miałam nominować, ale ktoś mnie ubiegł... :)

Genialne jest to, że od początku do końca, czytając ten wiersz poruszam się po krawędziach i rubieżach sensów. Nic tu nie jest dane czy narzucone bezpośrednio, dopiero w oczach czytelnika treści nabierają pełnego kształtu. Bardzo dobry - jak dla - mnie tekst.
Gratuluję i pozdrawiam