Szanowni Państwo. W związku z rozpoczęciem wygaszania serwisu Poema informuję, że końcem marca 2017 zablokowana została możliwość logowania się, a co za tym idzie tworzenia nowych treści. W okolicach października 2017 serwis zakończy swoją działalność. Zachęcam do zabezpieczenia własnej twórczości przed datą wygaszenia, później nie będzie takiej możliwości.

Arkadiusz Kuryłowicz


każdy samochód może nas wyprzedzić kiedy tak 

opowiadasz historie z życia na pustkowiu  

gdzie tylko diabli wiedzą jak nocą

która dogasza słońce w popiele

odnaleźć ścieżkę do domu z próchniejących desek 


każdy, tylko nie karawan  

sunie prosto do bramy, za którą

grabarze wprawnie zasypują pamięć

przerywajac czasem na chwilę 

żeby oczy napełnić dymem


opowiadasz historie, a ja nie wiem

czy jeden kwiat zerwie się

i jak ptak

któremu zabrakło siły by odlecieć

opadnie zabierając tajemnicę


śmierć

po życiu zdala od ludzi

to jak dobry żart







Ilość odsłon: 969

Komentarze

maj 16, 2015 22:31

Heleno, Leszku i Maxie baardzo dziekuję za odzew na moją prośbę , pozdrawiam:))

maj 16, 2015 18:26

Pani Gośko, to jest dobre! Pozdrawiam.

maj 16, 2015 17:50

Po wyjaśnieniach dotarły do mnie obie wersje, są dobre.
Pozdrawiam:)

maj 16, 2015 14:44

zdecydowanie wersja dwa. i wtedy jest ładnie.
pozdrawiam :)

maj 16, 2015 14:28

Nie potrafię określić, która wersja bardziej mi się podoba.
Obie są ciekawe
Pozdrawiam

maj 16, 2015 10:51

zamieściłam druga wersję, proszę o uwagi:))

maj 13, 2015 08:00

Garść Rispoletu - nie dziekuję:)
Gandhalia :))
Krzysio - pomyliłeś karawan z karawaną:))

maj 13, 2015 01:59

A za co tu dziękować???

maj 13, 2015 01:47

samochód może nas wyprzedzić
historiami życia
na pustkowiu diabeł i słońce
za domem z próchniejących desek
anioły strzepują śnieg z gałęzi
prosto na twarz we śnie

tylko nie karawana
sunąca na przodzie bez papierosa
grabarz zasypuję pamięć
kwiat zerwie się niczym ptak i opadnie
zabierając tajemnice

życiem z dala od ludzi
śmierć
dobry żart

--- nie dziękuj

maj 12, 2015 22:00

Norbert - powaznie to chciała żeby bez pzrerwy łączyło się z karawanem - karawan sunie na przodzie bez przerwy, ale i z grabarzem - bez przerwy na papierosa grabarz zasypuje pamięć, pewnie niezbyt to wyszło, możesz czytac jakby przed "bez przerwy" był przecinek:)
Krzysiu - nic tu nie ma o autostradzie, "diabeł zapala słońce" - wieczny ogień (?), możesz czytać "gasi slońce" - dojazdówka na cmentarz parafialny, pozdrawiam:))