Szanowni Państwo. W związku z rozpoczęciem wygaszania serwisu Poema informuję, że końcem marca 2017 zablokowana została możliwość logowania się, a co za tym idzie tworzenia nowych treści. W okolicach października 2017 serwis zakończy swoją działalność. Zachęcam do zabezpieczenia własnej twórczości przed datą wygaszenia, później nie będzie takiej możliwości.

Arkadiusz Kuryłowicz

Są rzeczy, których się nie unika. Twardość skóry, twoje łokcie

na moich biodrach, szukanie pozwolenia na pozostanie. Nie ma

milczenia. Poezja jest w przemilczeniach i tego się trzymam jak

twoich włosów. Nie pozwól mi niczego wyrwać, po mnie są tylko

dziury. Place zabaw, na których nic nie rośnie. Twardość skóry.



Są rzeczy, których się unika. Błądzenie palcami, wypalanie traw.

Dziewczyny z brzuchami jak popielniczki. Mogę to zgasić ale

czy muszę? Ewa chciałaby mieć twoje włosy, pyta czy może

się przytulić. Można mnie kochać, ale nie dotykać. Zostawić

w domyśle. Nie ma przypadkowych muśnięć, tylko drobne palce

błądzące w powietrzu w poszukiwaniu ciała, które powinno tu być.

Zostać.



Są rzeczy przypadkowe. Odległość między piegami, kolejność piosenek

kiedy ściągasz ubranie jak skórę. Spojrzenia w łamiące się fale i pierwsze

wejścia. Termoklina. Kiedy zapytasz, co posiada, odpowie tu i teraz

tylko twoje biodra i dłonie, w których brak powietrza. Kiedy zapytasz

kim jest, odpowie kryształem, bo w jej ustach załamuje się światło lampki,

którą każe ci zgasić, bo co nie widoczne dla oczu, może nie być prawdziwe.

Może oszukać.



Są rzeczy celowe. Przestrzeń na ciało między kolanami, bliskość gwintu żarówki

do puderniczki, której zawartość usypię ci w pępku. Oddychaj mną, bo mogę być

tylko przez moment, w którym szkło przenika przez skórę. Nie chcesz? Pokażę ci

scenariusz w którym cię nie było. Krzywdy, których nie potrafiłeś odrysować na

żebrach i nadgarstkach. Pieprzę twoje wiersze i ściskam je w sobie aż wchłonę

słowa i będę mogła cię wyrzygać. Chociaż przez chwilę będę wersem, który

przemilczysz.

Ilość odsłon: 1472

Komentarze

maj 18, 2015 00:01

Trochę się was pojawiło przez weekend, dzięki za wszystkie opinie.

Garściu- dzięki, lubię gadać w wierszach.

Niewidzialna- dzięki bardzo

Xlax- do czego można mieć zastrzeżenia? Jeśli masz czas, proszę o konkrety ;). Thx

Krzysztof- jeśli kiedyś napiszę książkę, to Ci ją wyślę w prezencie ;)

Blueberry- dziękuję za tak obszerną opinię i wskazanie właśnie tego co Twoim zdaniem kuleje ;).
Powtórzenia nie są moim zdaniem błędem, często je stosuję, rymy wewnętrzne również, mam nadzieję, że z sensem. Idę w płynność właśnie ;)
Jeśli chodzi o zaimki w pierwszej strofie, zastosowałem ich tyle żeby dobrze zobrazować, ich brak odebrałby sens opisowi.
Resztę uwag przemyślę i nie wykluczam redakcji tesktu ;). Ponowne wielkie dzięki

Heleno- poezja to mój ulubiony drag ;)

Algo- czekałem, czekałem i się doczekałem :). Poszukam tych zgubionych ,. Termoklina- miałem nadzieję, że w treści ten wyraz odnajdzie sens. Dla mnie miał i dlatego go zostawię.
Co do odczytania (większej części) posłużę się obrazkiem ;)
http://cdn.meme.am/instances/55510799.jpg
Dzięki!

Meszuge- ano nie bez, wracaj i dawaj znać jak wrażenia ;)

ktokolwiek- nie wszystko jest dla każdego, tak se ne da. Dzięki za czytanie

fl- łokcie kobiety na biodrach mężczyzny, nie wiem jak ci to wyjaśnić... czasem trzeba polizać, żeby odkryć nowe smaki ;). Dla niektórych jest to trudne :D. Dziękuję

Pozdrawiam wszystkich czytających i komentujących ;). Piątecki!


Konto usunięte

2-3

maj 16, 2015 21:58

Przeczytałam kilkakrotnie, nie jestem oryginalna :)

Nie rozumiem jak się trzyma łokcie na biodrach? To musi być trudne. Poza tym jestem pod wrażeniem (i znowu nie jestem oryginalna :P) a co mi tam :) Czytanie z przyjemnością.

Konto usunięte

2-22-22-22-2

maj 16, 2015 20:37

jest pozytywny potencjał ale za wiele przemilczeń.
obrazy są wymowne ale chyba jestem za stary albo obchodzą inne(?) problemy

z szcunkiem

maj 16, 2015 20:16

'Nie bez kozery' Autor użył słowa: "linienie";) poczytam jeszcze.

maj 16, 2015 19:57

Zacznę od tego, że czytam już n-ty raz.
I od dwóch maleńkich uwag - jedna, to interpunkcja: brakuje 2 przecinków, ;); druga, to termoklina. Na pewno ma dla Ciebie sens, natomiast dla mnie mógłbyś tam równie dobrze wstawić metalimnion, tak samo zatrzymałoby mnie samo odczytanie, a potem włożenie w ten wyraz treści;) Jednak, bez tego wyrazu tekst dla mnie nie traci, chociaż bardzo możliwe, że czegoś nie odczytuję;)

Podoba mi się budowa - nieprzypadkowa struktura, przemyślana, włożona w trafną klamrę o poezji przemilczenia.

Ja to czytam tak, chociaż czuję, że ułomnie:

I - to dla mnie krótki rys peela - autoocena jego postawy wobec relacji istniejącej i tej niezrealizowanej. Bardzo udany zwłaszcza od Poezja... Twardość skóry to wymuszona życiem odporność na niewypłakany ból.

II - to część o niezaistniałych, o tym, że nie na wszystko mamy wpływ, chociaż, jak się okazuje z czasem, bardzo byśmy tego chcieli. W zasadzie to sam żal.

III - spojrzenie na nią, (mam wrażenie, że tu jakaś zmiana została wprowadzona?) Trochę goryczy, bo w ciemności nie widać skazy kryształu.

IV - jej monolog, niestałość, żal, że nie potrafi być częścią peela prawdziwego? czy tego, który będzie mógł nie pisać?

Ech, teraz to tylko trzeba byłoby dodać ze 20 pytajników i czekać na umieszczenie w komentarzach roku;xD

Może chociaż w jednym punkcie ten mój odbiór ma sens?

Pozdrawiam;)

maj 16, 2015 14:39

co czytanie, to głębiej dociera i uwiera, każe wracać...

maj 15, 2015 16:01

Pokażę Ci to, co mi się nie podoba
1 -
pozwolenia... milczenia - zbędny rym, poza tym powtarzasz milczenia... przemilczeniach
twoje łokcie... twoich włosów
moich biodrach... nie pozwól mi... po mnie - zbyt dużo zaimków
dziury... których... skóry - rym i powtarzasz "skóry"


2 - których - było wers wcześniej
mogę to... pyta czy może... można - powtórzenia
dotykać...zostawić - rym?
błądzenie palcami... drobne palce błądzące - ( powtórzenie i brakuje przecinka )
powinno tu być. zostać - wystarczy albo jedno, albo drugie

3 -

znowu skóra?
w jej ustach - może być bez jej, a wcześniej bez - twoje
każe ci gasić - bez ci
końcówkę proponuję zmienić na - może oszukać, nie być prawdziwe

4 -

usypię ci ... oddychaj mną... mogę... skórę - można usunąć mną, skoro dalej jest mogę. A mogę powtarza się, bo było nieco wyżej. I znowu ta skóra.
pokażę ci... w którym cię - bez ci
którym...których
ściskam je w sobie - wystarczy ściskam je (bo potem jest aż wchłonę) można też usunąć "i", bo sporo ich w okolicy
będę...będę

Tyle co do uwag, poza tym końcówka mocna. Podoba mi się Twój wiersz, a może raczej to pogranicze poezji i prozy... ?
Świetnie prowadzisz tekst, sprawiając, że w czytelniku wzrasta ciekawość. Podobają mi się też wstępy do strof i to jak łączą się ze zwrotką i ze sobą, tworząc klarowną całość.
Tekst jest płynny, dobrze się czyta. Przeczytałam z przyjemnością.
pozdrawiam :)




maj 15, 2015 14:31

a to jest wiersz? czy fragment twojej nieopublikowanej na szczęście książki, nuda! może nie do kosza, ponieważ coś by się dało z tego jeszcze wykrzesić, ale na razie do szuflady ze skarpetami i onucami, pozdr

maj 15, 2015 12:03

Co w tekście mi się podoba, to konsekwencja treści i przekazu. Poukładane mądrze, aczkolwiek do metaforyki i nadsłowia możnaby mieć zastrzeżenia. Jednak to dobry tekst jest. x

Konto usunięte

2-4

maj 15, 2015 11:18

Baranku,

jeśli to wszystko, na co cię stać, to daj sobie siana.

:)