Poezja była moją pierwszą miłością, 
więc wybacz, że nie spotykam się 
z tobą Desdemono, wybacz mi także 
szaleńczą zazdrość, w spadku po niej. 

Zarys fabuły kreśli 
deszcz ze śniegiem. Roztopy 
na jeziorze Vannino. 
Przeklęta ruletka kwietnia. 

Dziś spełza płeć, tleją tajemnice, 
a ja wciąż jaram się książkami i rapem. 
Nie w głowie mi igraszki z Poezją, to 
ona jest moją wyuzdaną pracą. 

W podobieństwie przecież, 
stykają się różnice - cząstki 
ciał niczym strofy jak w bieli 
rozmarzonego śniegu wszystkie 

tęczy kolory.
Ilość odsłon: 393

Komentarze

maj 14, 2015 00:27

yyyy nie nie zgodze się przyrost treści nad formą fenomenalnie sztucznie...

maj 14, 2015 00:25

Pięknie Maks. Po prostu pięknie.
U ciebie nawet tęcza ma inne kolory :)
Pozdrawiam

maj 13, 2015 23:43

No MAX( mogę się tak do Ciebie zwracać?) kolejny raz udowadniasz, że powinieneś pisać i wydawać. Bardzo na TAK jestem.

maj 13, 2015 22:08

Dziękuję.

maj 13, 2015 21:42

nic dodać nic ująć
komentarz niepotrzebny
brawa, Max :)
pozdrawiam :)