Szanowni Państwo. W związku z rozpoczęciem wygaszania serwisu Poema informuję, że końcem marca 2017 zablokowana została możliwość logowania się, a co za tym idzie tworzenia nowych treści. W okolicach października 2017 serwis zakończy swoją działalność. Zachęcam do zabezpieczenia własnej twórczości przed datą wygaszenia, później nie będzie takiej możliwości.

Arkadiusz Kuryłowicz

 i podniosę twe szaty, kobieto, na oblicze twoje,
 ukażę narodom twą nagość, a królestwom - twą sromotę

 

Drzewa figowe z dojrzałymi owocami – wystarczy potrząsnąć,
by wpadły w usta. Nadmorski deptak w Herceg Novi, restauracje
wprawią twoje ciało w drżenie, a podniebienie zmienią w srom.
 
Napięta skóra kruszy się pod byle naciskiem, a kryje słodycz
nad słodyczami, rozkosz nad rozkoszami. Język spenetruje
miąższ, usta spłyną sokiem – wystarczy potrząsnąć by je wypełnić.
 
Dziewczęta z plaży w Ulcinije idą tańczyć, napijmy się piwa,
ich spódniczki są krótsze, ich koszulki są cieńsze, ich oczy
ciemniejsze, ich piersi jak figi, trzęsą się, ich usta pełne.
 
Fiszbiny ranią twoje ciężkie piersi, nie budź się już przy mnie,
czuję lęk, gdy widzę opuchniętą twarz. Potrząsnę drzewem
na drugim zboczu góry, wypełnię usta wcześniejszym owocem.

Ilość odsłon: 741

Komentarze

czerwiec 11, 2015 22:25

Miło, Sue :)

czerwiec 11, 2015 21:28

...lubię tak podaną poezję

maj 19, 2015 00:22

Krzycho, możesz kochać Dudusia ponad Jarka, a ten wiersz i tak jest śliczny i cudnie demaskuje fałsz Biblii ;)

maj 18, 2015 22:38

witaj dzwonniku, moje skojarzenie co do tego wiersza, KOPROFAGIA, podniebienia zamienione w srom, zasługuje na wyróżnienia, może i Nobla, albo jobla jak tam wolisz, co do reszty tekstu, no cóż niestety do kosza, chyba wena twórcza cię opuściła, pozdr

maj 18, 2015 17:07

Dziękuję, poemowicze :)

maj 18, 2015 17:07

Dziękuję, poemowicze :)

E&A

2-42-42-4

maj 18, 2015 15:37

L.P.
na tle Twoich poprzednich tekstów ten wypada dość przeciętnie...zwłaszcza środkowe strofy niebezpiecznie zmierzaja ku tandecie...
ale to oczywiście moja bardzo subiektywna ocena...
w każdym bądź razie nie użyłbym w tym kontekście [ ani żadnym innym zresztą ] określenia , że to " jakis bełkot"...; [
tak czy inaczej pozdrawiam
Piotr

maj 18, 2015 13:52

Wracam i po kolejnym czytaniu wydaje mi się jeszcze lepszy :)

Pozdrawiam

maj 18, 2015 10:38

hihihi...i jeszcze, że cudze owoce bardziej smakują;)

maj 18, 2015 10:31

Sądzę, że mając na celu walory edukacyjne oraz umożliwienie pełnego odbioru treści wiersza, powinniśmy temat fiszbin i piersi rozbudować. Proponuję przejść do etapu instrukcji graficznych ;)
Dziękuję, Meszuge, za komentarz :)