Szanowni Państwo. W związku z rozpoczęciem wygaszania serwisu Poema informuję, że końcem marca 2017 zablokowana została możliwość logowania się, a co za tym idzie tworzenia nowych treści. W okolicach października 2017 serwis zakończy swoją działalność. Zachęcam do zabezpieczenia własnej twórczości przed datą wygaszenia, później nie będzie takiej możliwości.

Arkadiusz Kuryłowicz


dziewczynki lubią rysować domy z dużymi oknami

na ogród zużywają najwięcej kolorów problem tkwi

w drewnianych schodach jak oddać ich skrzypienie

ten bezlitosny ujawniający się przy najczulszym stąpaniu

dźwięk strachu ukradkiem podbieranej niewinności i wstyd

 

skrzętnie ukryty przed obcym wzrokiem zza miedzy

pod warstwą sędziwego kurzu w piwnicy kiełkują

niepotrzebne szpargały szkoda na nie kredek

najwięcej zostaje tych szarych i czarnych a potem

dziewczynki malują sobie oczy i patrzą na wyblakłe ogrody

Ilość odsłon: 1390

Komentarze

czerwiec 17, 2015 08:55

dobry!
nie dzieliłbym go na dwie części, to w przypadku takiej logorei zbędne

maj 20, 2015 06:58

Doroto,
bardzo mnie cieszy, że przyjemność nie leży jedynie po mojej stronie :)

Pozdrawiam serdecznie

maj 19, 2015 19:16

Gratuluję wyróżnienia :) Udana wypowiedź poetycka.

maj 19, 2015 15:26

Dokonałam zmian, i to pewnie nie koniec

maj 19, 2015 15:19

Sue - coś pomyślę, pisałam już wcześniej, że biorę pod uwagę kosmetykę tekstu :)

Algo - bardzo mi miło, czekałam na Twoją opinię :)

Pozdrawiam Was i dziękuję za czytanie

maj 19, 2015 14:21

Czytałam już i czytam ponownie. Jest nawiązanie do studni, dziewczynek, jakbym oglądała stare czarno-białe fotografie. Jest klimat, trochę poszarpane obrazy przy tym wstydzie, ale podoba mi się bardzo, konsekwentny, lirycznie gorzki.

Pozdrawiam;)

maj 19, 2015 13:14

...bardzo dobra pierwsza część, czyta się z przyjemnością...
..potem zaczyna się chaos:

"skrzętnie przed wścibskim wzrokiem sąsiada ukryty pod warstwą sędziwego kurzu w piwnicy kiełkują niepotrzebne szpargały" ---ufff, jak to czytać? za dużo epitetów i słownej ekwilibrystyki, można krócej, prościej, bo puenta i zakończenie ciekawe...wywalić wers od "skrzętnie..." i zacząć wszystko od "pod warstwą"...

...oczywiście to tylko moje widzenie tekstu...

..pozdrawiam

maj 19, 2015 01:12

Gosiu - Twoja poezja jest mi bliska, więc taki komentarz szczególnie raduje :)

Norbert - też czuję, że brakuje tego pieprzu. Takie smaczne gołąbki, ale bez kapusty XD Jeszcze coś pomyślę, ale boje się przekombinować.

Contigo - zawsze miło Cię widzieć i czytać :)

Dziękuję Wam i pozdrawiam!

maj 19, 2015 00:35

Gandhalio, ja za Pauliną: podoba mi się i już! :-)

Pozdrawiam!

maj 18, 2015 20:49

Jakoś mi ktokolwiek zaczyna przypominać korowiowa :). Jest tu konsekwencja w poetyce, obrazowaniu, formie. To jest poprawny wiersz, jednak czegoś mi w nim brakuje, iskierki, czegoś co mnie przestraszy albo poparzy. Ale to moje widzimisię. Ogólnie na plus. Pozdrawiam ;)