Szanowni Państwo. W związku z rozpoczęciem wygaszania serwisu Poema informuję, że końcem marca 2017 zablokowana została możliwość logowania się, a co za tym idzie tworzenia nowych treści. W okolicach października 2017 serwis zakończy swoją działalność. Zachęcam do zabezpieczenia własnej twórczości przed datą wygaszenia, później nie będzie takiej możliwości.

Arkadiusz Kuryłowicz

Dawno - to każdy przyzna, bo w czasach jaskiniowych

na świat przyszedł mężczyzna - homo archetypowy.

O przodkach nic nie wiemy i trudno o rodowód,

więc po co to piszemy ? No cóż - jest pewien powód.

 

Bo teraz na arenie zjawia się postać nowa

- odmiennej płci stworzenie - baba archetypowa.

Skąd ona się tam wzięła - cóż - tego też nie wiemy.

Zjawiła się ... i była - to suchy fakt - bez ściemy.

 

Od razu się ta baba do chłopa nastroszyła,

a że nie była słaba - nie była też zbyt miła

i lała go okrutnie. Wciąż łomot za łomotem.

Groziła, że mu utnie i zrobi z tego totem.

 

I była tam dominą - cóż, rzecz to wszak nienowa

- nad nim i nad zwierzyną ; ta baba jaskiniowa.

Był w strachu nasz chłopina, więc by uniknąć kaźni

- wymyślił, że z babsztylem się trzeba zaprzyjaźnić.

 

Na skórze gdzieś wyskrobał serce przebite strzałą

i zaniósł, pełen obaw - onej - jak należało.

Nie dość, że nie oberwał od niej - jak zwykle - lania,

to popadł w sex-interwał i miejsce miał do spania.

 

A, że to w lutym było - dokładniej - czternastego,

to mu się utrwaliło i już od dnia tamtego

- gdzie kraj mniej rozgarnięty, a ludzie pierdolnięci

- pod hasłem, że "Walenty" do dziś się to "coś" święci.

 

Po co to - nie wiem wcale - wyznaję to otwarcie.

Czy sens w sex-interwale, czy chodzi w tym o żarcie,

bo - trzeba przyznać szczerze, że piorą i gotują,

lecz co w tych babach jest, że nad nami dominują ???

 

==================================================

BONUS dla rozczarowanych banalną puentą :)))

 

 

W tym całym ambarasie - jak zwykle - jest przegięcie;

laurka po niewczasie, pieprzenie - coś o święcie.

Kochacie nas za-wzięcie, za to my was za-żarcie,

więc po co to zadęcie i po co to rozdarcie ?

 

Traktują nas jak dzieci, wciskając wciąż na siłę

"święto" handlowych sieci - ni mądre to, ni miłe.

Zakupów sztuczny zapał - serduszka i prezenty.

 

A puenta ???

              Pies ją drapał ... obejdzie się bez puenty.

 ============================================


- to już tu kiedyś śmigało, ale nie zaszkodzi odświeżyć ...

Ilość odsłon: 834

Komentarze

luty 15, 2016 12:40

Fajnie,fajnie.Ciekawie i zabawnie pokazana szczera prawda:)Pozdr:)

luty 15, 2016 12:27

;)

luty 15, 2016 10:25

Pośmiałem się. Dzięki ;)

luty 15, 2016 10:23

Krzychu - a znane ci jest przysłowie: "Mądrej głowie dość dwie słowie" ???

- bo jest ono kwintesencją tego wszystkiego o czym już do ciebie pisałem milion razy ...

- tylko 5 słów, a można w nim znaleźć absolutnie wszystko na twój temat ... zadziwiające :)))

luty 15, 2016 10:20

- dzięki wszystkim za komplemenciory :)))

- oprócz Krzycha oczywiście ...

luty 14, 2016 20:57

Oj PaNZecie
z kim to piszecie - że tak rymnę
wiersz przeczytałem z przyjemnością
pozdrawiam

luty 14, 2016 19:24

A mój mąż powiedział "ja obchodzę Dzień Kobiet" a ja na to: ha, ha, ha i znów on "nawet wiem dlaczego" ale ja również... to miłe i szczególne dla mnie,

a wiersz antyW, podoba się :))) oczywiście

Pozdrawiam :)

luty 14, 2016 18:55

zabawnie czy nie zabawnie, tylko takie rymowanki są w twoim zasięgu, bzdurki, popierdółki, rymki, srymki, nic się nie rozwijasz, stoisz w miejscu jak stuletni głaz, a życie ucieka :)

luty 14, 2016 18:36

Panie Zecie, zabawnie wyszło :)

luty 14, 2016 16:56

Świetnie!

Pozdrawiam :)