kamyk rzucany do wody wzbudza kręgi

sinieją jak odciski palców na szyi

ofiary co łaska służą zbawieniu

jednak duszę się od niedomówień


ostatni blask w oczach wykradziony brzask

zimowego dnia już niewiele

drży drewniany most koła zostawiają ślady


do bramy orszak a kwiaty

zwabione miłością umierają od byle jakiego kichnięcia

w rozproszonych kropelkach zagnieżdżają się feromony


celebrowane przy pierwszej komunii

namaszczone zapomnieniem gdy czas

wybiega z wnętrza zegara spacerować po sinych pagórkach



Ilość odsłon: 472

Komentarze

luty 16, 2016 19:45

wcześnie zaczynają, gimnazjaliści są już doświadczeni, ale możesz też inaczej rozumieć pierwszą komunię, pozdrawiam:))

luty 16, 2016 18:01

Przepraszam że się czepię - Feromony przy pierwszej komunii, to oni już czują miętę?
Chociaż w dzisiejszych czasach to też możliwe.
Pozdrawiam ;)

luty 16, 2016 16:38

nie , nie jestem... zła jestem, ale nie głupia, pozdrawiam Krzysztofie:))

luty 16, 2016 15:53

bo jestem głupia laska:)))

luty 16, 2016 15:51

dlaczego poprawiłaś literówkę? skoro to nie tirówka, sorry, literówka? mnie się bardziej laska podobała :)

luty 16, 2016 06:28

Jag - to nie literowka, to zabieg celowy; "laska" zamiast "łaska", dzięki za uwagi, pozdrawiam:))

luty 16, 2016 00:45

Co mi sie rzuca w oczy to: "kręgi sine jak odciski palcow na szyi"- nie widzi mi sie taka, porównywalna do odciskow na szyi, siność na kręgach wody.
Popraw "laska" na łaska, bo to chyba literowka.
Pierwsza strofa poleciana, nie widze powiazania i czuję, ze na siłę. Druga strofa mi się bardzo podoba, ale dalej jest hermetycznie, niezrozumiale. "w kropelkach rosy zagniżdżają sie feromony"? - to widzi mi się zabiegiem naciąganym. Pozdrawiam serdecznie:)

luty 15, 2016 21:56

hmmm, Algo dzięki:))

luty 15, 2016 21:51

Ciekawy, każe przystanąć.

Jednak proponuję "szyi". I zastanawia mnie tak bliskie sąsiedztwo 2 "jaków" w 2 ostatnich wersach.

Chociaż po namyśle, zdradzają zamysł konstrukcyjny.

Pozdrawiam :)

luty 15, 2016 21:51

Ciekawy, każe przystanąć.

Jednak proponuję "szyi". I zastanawia mnie tak bliskie sąsiedztwo 2 "jaków" w 2 ostatnich wersach.

Chociaż po namyśle, zdradzają zamysł konstrukcyjny.

Pozdrawiam :)