Szanowni Państwo. W związku z rozpoczęciem wygaszania serwisu Poema informuję, że końcem marca 2017 zablokowana została możliwość logowania się, a co za tym idzie tworzenia nowych treści. W okolicach października 2017 serwis zakończy swoją działalność. Zachęcam do zabezpieczenia własnej twórczości przed datą wygaszenia, później nie będzie takiej możliwości.

Arkadiusz Kuryłowicz

Czarna żniwiarko tańcząca na kresce horyzontu!
Mnie tylko łańcuch strachu trzyma na tej orbicie.
Wydeptałem już fosę wokół domostwa czasu,
kukułka miała odlecieć - zawodzi pijacką czkawką.

Między nami drży brunatna równina. Wojna i rzeka
czerwona dotyka granic i łaskocze ci stopy.
Przez suknie czarnego dymu prześwituje kobiecość.
Kładę się płasko i pewnie - wchodzę ciągłym ogniem.

Czasami za siebie patrzę - zostawiam ślady kopyt!
Gdzieś tam, tysiące mil stąd, jest taki prawie mój dom
- tam żona i dobry pasterz już kompletują mi rogi.

Ilość odsłon: 2586

Komentarze

luty 23, 2016 02:06

Dzięki Gosiu - a nic nie zmieniłem;)
To chyba nie konkurs..? Raczej taka galeria aktów i afektów różnistych;))

Scareto dzięki, miło Cię gościć i czytać taki motywujący komentarz:) Fajnie, że chcesz wracać, zapraszam serdecznie!

Marcinie, to dobre pytanie. Mogę jedynie nieco przekornie odpowiedzieć, że skromność zazwyczaj czyni bardziej atrakcyjną i to nie tylko ją..;)
Tak sobie myślę, że lepiej jej nie prowokować;)
Dzięki za inspirujące odwiedziny.
Miłego nadchodzącego dnia!

Pozdrawiam Was serdecznie!

luty 21, 2016 20:22

Lecz jak apelować do niej o więcej skromności?
Dobrego wieczoru!

luty 20, 2016 09:09

Kurczę, byłem już kilka razy i jak zwykle nie wiem co napisać. Mogę tylko pogratulować tak udanego dzieła oraz życzyć powodzenia :)

Każdy kolejny tekst który Pan publikuje jest tym, do którego chce się wracać. Niezwykłe.

Pozdrawiam

luty 20, 2016 09:06

rozwalisz jury i konkurencję tym pancerfaustem, pozdrawiam:))

luty 20, 2016 02:32

Kevlarrrr, miło Cię tu widzieć:)
- Parafrazując naszą Koleżankę - obecną tu poetkę; jestem niezmiernie ciekaw dlaczego, tak tajemniczo mruczysz...? ;)
Dzięki za odwiedziny:)

Dzięki Marcinie, chyba każdy z nas życzyłby sobie, żeby go tak starannie czytano.
- Dokładnie dlatego powtórzyłem tę czerń, żeby podkreślić rolę ( i także tożsamość;) tej tancerki, skądinąd mająca pewien, wdzięk, a nawet można by rzec - w pewnych, specyficznych (ekstremalnych) okolicznościach - sex appeal...
Bardzo motywujący komentarz - zobowiązuje :)

Anya, miło Cię gościć i czytać od Ciebie taką recenzję:)

Dziękuję Wam pięknie za czytanie i dobrą energię:)

Pozdrawiam Was serdecznie!

Konto usunięte

1-51-5

luty 19, 2016 21:43

To jest bardzo dobry wiersz, łącznie z tytułem! Brawo! Pozdrawiam :)

luty 19, 2016 21:38

Nie wiem, co napisać, żeby uniknąć słowa "piękny". Bogaty, gęsty, od pierwszego wersu trzyma w napięciu i zaskakuje różnorodnością frazy, a każde słowo ważne. Nie razi powtórzenie czerni charakteryzującej tancerkę, bowiem strach, śmierć różne miewają kształty, ich czernie różne sieją zapachy, zostawiają ślady.
Pozdrawiam:)

luty 19, 2016 13:47

Hmmmmmmmmmm

luty 17, 2016 22:11

Doroto i Maksymilianie, pięknie Wam dziękuję za obecność i dobre słowo:)

Pozdrawiam serdecznie!

luty 17, 2016 13:28

Ładny, ale momentami trudno przebrnąć dalej. Jednak całość na plus. Pozdr. Helmut