Czarna żniwiarko tańcząca na kresce horyzontu!
Mnie tylko łańcuch strachu trzyma na tej orbicie.
Wydeptałem już fosę wokół domostwa czasu,
kukułka miała odlecieć - zawodzi pijacką czkawką.

Między nami drży brunatna równina. Wojna i rzeka
czerwona dotyka granic i łaskocze ci stopy.
Przez suknie czarnego dymu prześwituje kobiecość.
Kładę się płasko i pewnie - wchodzę ciągłym ogniem.

Czasami za siebie patrzę - zostawiam ślady kopyt!
Gdzieś tam, tysiące mil stąd, jest taki prawie mój dom
- tam żona i dobry pasterz już kompletują mi rogi.

Ilość odsłon: 1417

Komentarze

luty 23, 2016 02:06

Dzięki Gosiu - a nic nie zmieniłem;)
To chyba nie konkurs..? Raczej taka galeria aktów i afektów różnistych;))

Scareto dzięki, miło Cię gościć i czytać taki motywujący komentarz:) Fajnie, że chcesz wracać, zapraszam serdecznie!

Marcinie, to dobre pytanie. Mogę jedynie nieco przekornie odpowiedzieć, że skromność zazwyczaj czyni bardziej atrakcyjną i to nie tylko ją..;)
Tak sobie myślę, że lepiej jej nie prowokować;)
Dzięki za inspirujące odwiedziny.
Miłego nadchodzącego dnia!

Pozdrawiam Was serdecznie!

luty 21, 2016 20:22

Lecz jak apelować do niej o więcej skromności?
Dobrego wieczoru!

luty 20, 2016 09:09

Kurczę, byłem już kilka razy i jak zwykle nie wiem co napisać. Mogę tylko pogratulować tak udanego dzieła oraz życzyć powodzenia :)

Każdy kolejny tekst który Pan publikuje jest tym, do którego chce się wracać. Niezwykłe.

Pozdrawiam

luty 20, 2016 09:06

rozwalisz jury i konkurencję tym pancerfaustem, pozdrawiam:))

luty 20, 2016 02:32

Kevlarrrr, miło Cię tu widzieć:)
- Parafrazując naszą Koleżankę - obecną tu poetkę; jestem niezmiernie ciekaw dlaczego, tak tajemniczo mruczysz...? ;)
Dzięki za odwiedziny:)

Dzięki Marcinie, chyba każdy z nas życzyłby sobie, żeby go tak starannie czytano.
- Dokładnie dlatego powtórzyłem tę czerń, żeby podkreślić rolę ( i także tożsamość;) tej tancerki, skądinąd mająca pewien, wdzięk, a nawet można by rzec - w pewnych, specyficznych (ekstremalnych) okolicznościach - sex appeal...
Bardzo motywujący komentarz - zobowiązuje :)

Anya, miło Cię gościć i czytać od Ciebie taką recenzję:)

Dziękuję Wam pięknie za czytanie i dobrą energię:)

Pozdrawiam Was serdecznie!

luty 19, 2016 21:43

To jest bardzo dobry wiersz, łącznie z tytułem! Brawo! Pozdrawiam :)

luty 19, 2016 21:38

Nie wiem, co napisać, żeby uniknąć słowa "piękny". Bogaty, gęsty, od pierwszego wersu trzyma w napięciu i zaskakuje różnorodnością frazy, a każde słowo ważne. Nie razi powtórzenie czerni charakteryzującej tancerkę, bowiem strach, śmierć różne miewają kształty, ich czernie różne sieją zapachy, zostawiają ślady.
Pozdrawiam:)

luty 19, 2016 13:47

Hmmmmmmmmmm

luty 17, 2016 22:11

Doroto i Maksymilianie, pięknie Wam dziękuję za obecność i dobre słowo:)

Pozdrawiam serdecznie!

luty 17, 2016 13:28

Ładny, ale momentami trudno przebrnąć dalej. Jednak całość na plus. Pozdr. Helmut