Szanowni Państwo. W związku z rozpoczęciem wygaszania serwisu Poema informuję, że końcem marca 2017 zablokuję możliwość logowania się, a co za tym idzie tworzenia nowych treści. W okolicach października 2017 serwis zakończy swoją działalność. Zachęcam do zabezpieczenia własnej twórczości przed datą wygaszenia, później nie będzie takiej możliwości.

Arkadiusz Kuryłowicz

 

Damtego odrobinę  

  

„Piekło? Ja sam jestem piekłem; 
nie ma wokół nikogo” 

  

  

nie ma że boli a codzienny bieg po zdrowie  

ukończony pochłanianym łapczywie papierosem 

to baśniowy element wprowadzony ku uciesze gapiów 

  

skoro spękane usta całują inaczej 

wyzwalając piekło dla naiwnych bez szans na odwrót 

to droga powrotna prowadzi do nikąd odkąd pamiętam  

tam dom twój gdzie serce moje 

  

zabłądziło unieruchomione podczas akcji w dawnej jugosławi 

na kilka długich chwil wędrujesz poboczem tam nie ma min 

w panice ukrzyżowały się na moich oczach ścieżki 

brukowane dobrymi chęciami 

  

najbezpieczniej czuję się na nowo narodzony na złość przeciwnikom 

posypywania głów popiołem śniadanie bogów popijam krwawą mary 

  

   

  

łatwe powroty do Pustychmiejsc 

  

„moje znaczenie jest wyolbrzymione, 

dotknij mnie i sprawdź.” 

  

  

na tej stacyjce nie dzieje się nic pośpiesznego 

co najwyżej ekspresowa miłość podana na miejscu w co ciemniejszych 

zakątkach z dala od kamer i żądnych darmowych wrażeń komentatorów 

  

dawno nie nuciłaś tuż po pod prysznicem 

mogę naszkicować swoją niepewność i strach w twoich stronach 

spojrzenia zdradzają pragnienia z siłą zdolną posiąść mnie bez mrugnięcia 

okien nie domykam na wypadek gdyby trzeba było na chwilę wylecieć 

stanowią o moim narastającym szaleństwie 

  

jak daleko chcesz zajechać mój grzeszny chłopcze? 

czy to istotne? spraw żebym poczuł się na tyle bezbronny by moje troski 

stały się lżejsze od kropli święconej wody w kąciku spękanych ust 

 
Ilość odsłon: 405

Komentarze

kwiecień 05, 2016 22:38

@meszuge: jestem żywy i wciąż szukam. może nie zawsze ku uciesze Czytelniczek, ale na pewno powodują mną dobre intencje.

@sue: walczę z formatowaniem i wciąż coś nie tak. a to dziesięć typów czcionki, a to za duzo lub coś ucięte. tak się stało i w tym przypadku, ale ostrzeżenie Pezeta zapamiętałem i "zjedzonej litery" nie wstawiłem.

kwiecień 05, 2016 22:38

@meszuge: jestem żywy i wciąż szukam. może nie zawsze ku uciesze Czytelniczek, ale na pewno powodują mną dobre intencje.

@sue: walczę z formatowaniem i wciąż coś nie tak. a to dziesięć typów czcionki, a to za duzo lub coś ucięte. tak się stało i w tym przypadku, ale ostrzeżenie Pezeta zapamiętałem i "zjedzonej litery" nie wstawiłem.

kwiecień 05, 2016 20:33

Nie lubię konkursów, ale 'takiego' Cię lubię...'żywego' pozdrawiam

kwiecień 05, 2016 17:47

...Jugosławii dwa -ii ...jeśli to oczywiście niezamierzony błąd...jeśli celowe- nie wtrącam się

marzec 25, 2016 21:06

Dobre wiersze.

marzec 14, 2016 21:04

dziękuję za odzew. wiersze nie istnieją bez czytelnika.
zdrowia.

marzec 14, 2016 20:12

Podobają się oba ale pierwszy bardziej.
Pozdrawiam :)

marzec 13, 2016 19:12

oby dwa wiersze mi się podobają :)

marzec 13, 2016 18:44

podoba się i mnie :)

pozdrawiam

marzec 13, 2016 17:37

I ja pozdrawiam z niedzielnego wypadu.