Szanowni Państwo. W związku z rozpoczęciem wygaszania serwisu Poema informuję, że końcem marca 2017 zablokowana została możliwość logowania się, a co za tym idzie tworzenia nowych treści. W okolicach października 2017 serwis zakończy swoją działalność. Zachęcam do zabezpieczenia własnej twórczości przed datą wygaszenia, później nie będzie takiej możliwości.

Arkadiusz Kuryłowicz

:Robert Lowell:

„Piekło? Ja sam jestem piekłem;
nie ma wokół nikogo” 


chcę powiedzieć to natychmiast

doświdrować się do szpiku

żeby było widać jak to jest 

kiedy słowa kruszą kości


za rdzewiejącą siatką pies zagryza ziemię

dzień zaczyna się i kończy głodem

psia jego mać


pod stertą cegieł ukrywa chwiejny krok

przodem puszcza panie z tyłu koślawi amanci

na zasiłkach znikających bez śladu

następnego dnia ból głowy rzygi

w drżeniu rąk sucha skórka


tak żyje się na pełen gwizdek

bez czajnika




Jacek Podsiadło:

„moje znaczenie jest wyolbrzymione, dotknij mnie

i sprawdź.” 


słyszysz to ja


na drzewach w krzakach w deszczu

rój kropel koty ptaki

nieloty tkwią w tym samym miejscu

posiwiały na czas bez trwogi


kotka po rui coś miauknęło w krzakach

wśród gałęzi na dobre zalągł się wiatr

deszcz oblepia moją sukienkę


trzeba wybrać więc moknę już sama dla siebie

pozwalając by krople rozwadniały samotność


byłam ptakiem  na drzewie i kotką karmiącą

z wiatrem zwiedziłam odludzia

teraz spotkam się z ciszą

w leśnym poszyciu nisko kapelusz

przy nim wrzos

Ilość odsłon: 333

Komentarze

marzec 30, 2016 15:22

ale z szansą na regenerację, bo mózg to tylko może obumierać, chyba się nie mylę:))

marzec 29, 2016 22:59

Gosiu, może nie tyle co z serca, ale na pewno z przepitej wątroby :)

marzec 29, 2016 22:55

Dzięki Leszku, ale za późno pzreczytałam Twój drugi komentarz, krzysiu - dziękuję chociaż za tyle, jeśli z serca, to czemu nie:))

marzec 29, 2016 20:21

Nie ma gwiazdki, więc możesz.

marzec 29, 2016 20:04

pierwszy jest bez sensu, a drugi wręcz infantylny, to tyle ode mnie, pozdr :)

Konto usunięte

2-42-42-42-4

marzec 29, 2016 19:51

Pierwszy dal mi bardzo ciekawy obraz. Przeczytalam z zainteresowaniem. Drugi juz mniej. Pozdrawiam:)

marzec 29, 2016 19:44

już chyba nie mogę:))

marzec 29, 2016 17:45

Poprawiłbym pierwsze motto - Lowella.
Oba wiersze mają przekaz, odbieram je na plus.
Pozdrawiam :)