pociągnij mnie ze sobą
chcę zdążyć
rozpędzić krajobraz
za oknami krzyże migają
sosny rozpostarte w szybach
kształt nie nadąża za obrazem
od nowa lepi twarze rozmazane drogą
wyciera słowa
ostre zamienia w miękkie pędem roztarte
łąki stukają toczone myśli muszkatołowe
gałki pachnące zamiast walk tajanie
teatr jednego okna w myśli rozsmużonej

a w głowie niebo tka
rozpina  wspomnienia
w kropli na szybie skupionej siłą woli
na chwilę tylko moją

zmruż oczy poczuj
właśnie teraz
nie zawsze jest teraz

Ilość odsłon: 453

Komentarze

lipiec 13, 2016 23:24

... też dobrze :)

Konto usunięte

2-3

lipiec 10, 2016 18:55

Panie point, ja wpadłem drugi raz, dopiero zauważałem, że już komentowałem wcześniej:) Ten bilet to jakiś magnes, cholera:), a ze mnie wyjdzie wazeliniarz, jak ja tylko sklerotyk! Pozdr

lipiec 10, 2016 18:51

Fajnieżeściewpadliwtympędzie. :)

Konto usunięte

2-3

lipiec 10, 2016 14:02

Poetyckość zapiera dech w piersiach, taka 'wolna' forma, niezamknięta w ścisłych korytarzach, ale uwolniona i gdzieś umykająca — przyjemnie się podąża :)

lipiec 10, 2016 13:18

Nie wiem, ile razy czytałam ten wiersz. Ponieważ, nie mogę wypowiedzieć się krytycznie, szukam w sobie dziecka, które się zachwyci. Mam! Mam to dziecko:)))!

lipiec 03, 2016 19:26

Dzięki za komentarze a... ta czcionka taka mała sama się zrobiła. Ki czort?

lipiec 03, 2016 14:41

pociągnij mnie ze sobą
chcę zdążyć
rozpędzić krajobraz

Podoba mi się ta fraza, fajny wiersz, dobrze się czyta.

Pozdrawiam.elka.

lipiec 03, 2016 12:59

Ano... :) Albo powonienie insze ;)

lipiec 03, 2016 12:46

... innymi torami chadzamy z tego wynika... :)

lipiec 03, 2016 12:43

Szedłeś kiedyś wzdłuż torów, point...? Wiesz, jaki to smród jest? No chyba że tramwajowe...