Szanowni Państwo. W związku z rozpoczęciem wygaszania serwisu Poema informuję, że końcem marca 2017 zablokuję możliwość logowania się, a co za tym idzie tworzenia nowych treści. W okolicach października 2017 serwis zakończy swoją działalność. Zachęcam do zabezpieczenia własnej twórczości przed datą wygaszenia, później nie będzie takiej możliwości.

Arkadiusz Kuryłowicz


wysprzątane te kąty

tylko brakuje powietrza.

wstań z klęczek, mamo,

pokażę ci jak wygląda ulica.


młodzi chodzą grupami -

studenci z naprzeciwka,

modlą się w sesji, gdy nóż na gardle,

cenią prawo do wyboru

życia po swojemu nie odmawiam.


pacierze mogą drzemać w ławkach,

grosze na tacę zapiszmy wróblom -

spadając z kościelnych wież

lokują się na gołej ziemi,

wierne utrąconym skrzydłom.

Ilość odsłon: 551

Komentarze

sierpień 09, 2016 17:53

Doroto bardzo dziękuję za miły komentarz, pozdrawiam

sierpień 09, 2016 08:37

A mi się podoba bardzo, dopiero go odkryłam, dopiero zaczęłam zaglądać w zakamarki poemy - również do tematu wiersz miesiąca - szkoda, że spóźniłam się z oddaniem głosu, chyba do wczoraj można było głosować... pozdrawiam :)

sierpień 09, 2016 07:50

Krzysztof, zajrzałam tu ponownie mając nadzieję, że podasz jakieś merytoryczne powody, dla ktorych wiersz jest aż tak słaby... rozdrażniły Cie trzy 'medale' ...komputer polubił moje wypociny...a Ty oplułeś je i mnie jako autorkę uwikłaną w jakieś mętne układy... przykro.

sierpień 09, 2016 07:50

Krzysztof, zajrzałam tu ponownie mając nadzieję, że podasz jakieś merytoryczne powody, dla ktorych wiersz jest aż tak słaby... rozdrażniły Cie trzy 'medale' ...komputer polubił moje wypociny...a Ty oplułeś je i mnie jako autorkę uwikłaną w jakieś mętne układy... przykro.

lipiec 26, 2016 21:37

"...znajomości? plecy? układy? to jest złe!.."- krzysztof , nie rozumiem dlaczego takie śmieszne rzeczy wypisujesz pod moim wierszem... daj sobie spokój... przecież obchodzisz urodziny... jakiś znajomy pewnie cię odwiedzi, co nie?

lipiec 26, 2016 18:52

Medale? każdy orze jak może, ordery i wstęgi , ale po co te mitręgi? grafomania zawsze zostanie grafomanią, chociażby w umyśle autora, a to jest najbardziej bolesne, ponieważ ilu by pochwalało, ilu by doceniało, to i ten sam autor wie na ile go stać, a w tym przypadku, na niewiele, pisząc swoje gnioty czy tez wiersze, będąc autorem tegoż dzieła samo się wie od siebie, czy też się napisało coś z jajem, czy takie byle co, takie jest moje zdanie, i myślę że wielu z was tak samo myślą, tu na poemie, jest tyle gniotów nic nie znaczących, ale jednak wychwalanych, a dlaczego? znajomości? plecy? układy? to jest złe! zmieńmy to! dajmy szanse młodym! jeast tu tyle wierszy które według mnie uznają się za wybitne, ale co? co gnojone, ja sam nie dam rady z tym syfem walczyć! z resztą obchodzę dziś imieniny troczę spóżnione, ale zawsze, doceniajmy dobre tekst tych młodych!!!

lipiec 26, 2016 18:29

Gratuluję i wiersza i tych medali przy nim.
Pozdrawiam :)

lipiec 26, 2016 15:20

Ominął mnie ten wiersz i ciesze się, ze na niego dzisiaj natrafiłam. Super wiersz

lipiec 26, 2016 13:51

Bardzo dziekuję za kmomntrze, pozdrawiam

lipiec 09, 2016 21:21

Pięknie, Gośko! Gratuluję!