Szanowni Państwo. W związku z rozpoczęciem wygaszania serwisu Poema informuję, że końcem marca 2017 zablokowana została możliwość logowania się, a co za tym idzie tworzenia nowych treści. W okolicach października 2017 serwis zakończy swoją działalność. Zachęcam do zabezpieczenia własnej twórczości przed datą wygaszenia, później nie będzie takiej możliwości.

Arkadiusz Kuryłowicz

matematyka codzienności opisuje
jak symetria podziału kuchennej szafki
ma się do mojej połówki (może być 0,7)
i objętości względnej dżemu z Opuncji
w twierdzeniu wyrachowania górnej półki

na matematykę codzienności
nie ma doskonałego wzoru
ani po stokroć bardziej prawidłowego rozwiązania
niż rozstanie

matematyka wierności
zaczyna się 1 milimetr od końca twojego oddechu
i jest do kwadratu przyprostokątnej nie naszej sypialni
w aspekcie teorii gier
ale głównie tych słownych

na matematykę wierności
nie ma doskonałej stałej zmiennej
ani po stokroć prawdopodobniejszej teorii
niż rozstanie

matematyka miłości nie zazdrości
innym dyscyplinom teorii mnogości
ani tego, że pochłania logikę
permutacji 2 osób bez powtórzeń
w kombinatoryce wzajemnej

na matematykę Miłości
nie ma doskonałego ułamka rady
ani po stokroć doskonalszego równania

niż alchemia dwóch serc bez niewiadomych

Ilość odsłon: 451

Komentarze

sierpień 09, 2016 21:35

straszny tekst, 'matematyka miłości nie zazdrości'
tekst złozony z wielu 'ości' jest niezjadliwy. Ot w sam raz na wiersz miesiąca na poemę. Pozdrowienia

Konto usunięte

2-42-42-4

sierpień 08, 2016 20:09

Świetny wiersz :) Świetnie wplotłeś matematykę w zwyczajną codzienność :)
Rozumiem go całkowicie ;)

Konto usunięte

2-32-3

sierpień 06, 2016 17:23

mistrz pozdrawia mistrza

sierpień 03, 2016 21:38

Pewnie wiersz jest z górnej półki (czyli nie dla mnie) bo ja, piąta kolumna nawet nie chcę dzisiaj przekraczać bariery smaku-niesmaku (szkodnika)
pozdrawiam Autora

Konto usunięte

2-42-42-42-4

sierpień 03, 2016 20:52

Boze drogi, a coz to za leksykalno-matematyczne wygibasy. Ten wiersz jest makabryczny, ale moze do matematykow przemowi.
Dopelniaczowki - masz ich cała mase i to juz odrzuca.
- objetosc wzglednej dzemu? - cóż to moze byc?
-jeden milimetr od konca twojego oddechu - no proszę cie.
- jest do kwadratu przyprostokątnej nie naszej sypialni dalej juz nie mam ani sily ani chęci. Wg mnie skomponowales bardzo nudny, karkołomny wiersz.

Konto usunięte

2-32-32-32-32-3

sierpień 03, 2016 20:38


"symetria podziału kuchennej szafki

objętość względna

kwadrat przyprostokątnej nie naszej sypialni

doskonała stała zmienna

kombinatoryka wzajemna

doskonały ułamek rady"

Gdyby nie użyto w wierszu słowa "matematyka", wiersz byłby do strawienia - tak nie jest.
Zacytowane zwroty dowodzą, że autor jest trochę na bakier z naukami ścisłymi a same zwroty są tworami-potworami. Pozdrawiam.

sierpień 03, 2016 18:54

Matematyczny wiersz z pewną biegłością za wyjątkiem permutacji.
Pozdrawiam :)

Konto usunięte

2-4

sierpień 03, 2016 17:13

bardzo dobry wiersz! tyle moge powiedziec - wszystkie wzory opanowalem bez problemu az do zatkania, pozdrawiam