Szanowni Państwo. W związku z rozpoczęciem wygaszania serwisu Poema informuję, że końcem marca 2017 zablokowana została możliwość logowania się, a co za tym idzie tworzenia nowych treści. W okolicach października 2017 serwis zakończy swoją działalność. Zachęcam do zabezpieczenia własnej twórczości przed datą wygaszenia, później nie będzie takiej możliwości.

Arkadiusz Kuryłowicz

Cień melancholii. Nocy bez tchu. Dni

zagniecionych poezją do kwadratu.

Zanim wyjdziemy z łóżka – cisza

nas przybije krzyżem do treści i formy.

 

Jestem pierwszą bezwarunkową

gwiazdą, która spadając łapie się symetrii

kochania. I dźwigając zegar

uczy się nieść na barkach krztuszący

 

dogmat. Na dwóch deskach leżało

cierpienie świata. Dlatego wybacz mi

teraz tę trzecią osobę. Ja twoja

narracja i pęd – w ładzie! Otwieram

 

wszystkie nieba części. Jak grys

w ustach wybranki dobiję się do

wnętrza drzewa. By sok wykrwawił

się zakrzepł i zalśnił.


Ilość odsłon: 695

Komentarze

listopad 27, 2016 23:06

świetny wiersz, czyta się jednym tchem...no może prawie

listopad 27, 2016 22:51

Powiadasz Maksymilianie że wydajesz książkę? ja za cztery tygodnie wydaję swoją córkę za maż, i co? kto tu jest większym wydawaczem :)

Ps, Krzysztofy nie noszą na barkach krzyży, Krzysztofy noszą na barkach cały grzeszny świat :)
Aha, uważaj z tym posłuchem, aby się nie stał podsłuchem, bo w takich czasach żyjemy jakich żyjemy, a opinii o wierszu nie zmieniam

Konto usunięte

2-22-22-2

listopad 27, 2016 22:32

Komentarze mają sens, gdy czytelnik ma coś z tego.
Kłótnie nad wierszami - dziecinada.

listopad 27, 2016 22:25

witaj maks swojego zdania nie zmienie jestes utalentowanym facetem i tak trzymaj ,,,,ja przyjmuje krytyke i zarazem logicznie zalaczam 3D ,,wiec pomysl ,,skoro ktos cie atakuje ,,,to albo 1 boi sie ciebie 2 jego ego leci i boi sie konkurencji ,,3 chce cie zniesmaczyc ,,,reszte sam sobie odpowiec

listopad 27, 2016 21:26

Sam piszesz gnioty a potem stajesz na głowie dla odsłon i komentarzy. Polityka portalu jest trefna serwując takie liryczne połamańce. Nie rozumiem skąd w tobie takie zadyfanie Krzysiu, jakbyś niósł na barkach stalowy krzyż? I jeszcze chciał drugi... Co do moich czytelników - proszę się od nich odwalić - nie żyjemy ponad prawem - no może czasem poza nim ale to właśnie daje kopa do nieustannego rozwoju. I wiesz tu jest między nami różnica - Ty stoisz w miejscu i trajkoczesz, ja wydaję książki i mam posłuch. Dla chętnych widzimy się w środę w Teatrze Solskiego - czytam. Pozdr.

listopad 09, 2016 19:09

Aaa, jeszcze się odezwę, ten wiersz nie zasługuje na nominację, ponieważ jest taki bezpłciowy, założę się że każdy czytacz który się niby podnieca tego typu poezją, po przeczytaniu tego wiersza, to odchodzi nieusatysfakcjonowany i tak naprawdę nie wie co czytał, ale liczą się odsłony i pochwały, jest mi was żal, czytacie i piszecie same gnioty, dlatego polska poezja umiera! z pozdrowieniami krzyś

listopad 09, 2016 18:20

Czytałem, jako jeden z pierwszych, nie chciałem komentować, bo mi się nie podobało. I dalej mi się nie podoba - przerost poetyki nad treścią. Do mnie nie przemawia. Ja tam nie jestem Laureatem Niczego, piszę swoje proste wierszyki, ale dbam o to,żeby były na jakiś temat, najlepiej nie o miłości, chmurkach, słoneczku itp. A jeśli już, to ze zgrzytem. Skończyłem.
Pozdrawiam.

listopad 09, 2016 14:38

Maks, nie wstydzę się przed nikim przyznać, że jestem fanką Twojej poezji. Jest w niej coś nieobliczalnego co pociąga czytelnika. :)

Zanim wyjdziemy z łóżka – cisza
nas przybije krzyżem do treści i formy.

listopad 09, 2016 13:27

Zakochany...
Nie powinno być "cienia melancholii"?

październik 23, 2016 19:14

hmmmm mozna sobie wszystko wyobrazic ,,