grudzień śnieży we mnie czernią
zamiast rodzić Boga rozłazi się w szwach
obrasta igłami

wolałabym przespać wszystkie obumarłe miejsca
śnieg przepuścić przez skórę
nie widzieć więcej
 
drzew ciężkich od puchu i wisielców
od północy mgła otwiera mnie na imiona  
znów wchodzę w ciało
kwadrat skrzyżowanych rąk

jestem uwięzioną kroplą
wieczną zmarzliną
Ilość odsłon: 287

Komentarze

styczeń 10, 2017 20:17

Dla mnie świetny wiersz, puenta super.

styczeń 10, 2017 18:50

Zgrabnie
Biorę całość:)

Pozdrawiam

styczeń 08, 2017 10:36

wolałabym przespać wszystkie obumarłe miejsca - może to bez sensu, jak piszą niektórzy, ale mnie ta linijka przypadła do gustu, całość trudna w odbiorze i fajnie, pozdrawiam:))

grudzień 13, 2016 16:04

Krzysztof, niech Ci nie będzie przykro, to mi powinno być, że nie trafił.

Point dzięki za pochylenie się nad tekstem, pozdrawiam.

E&A, dzięki miło że zajrzałeś ponownie:)

E&A

2-42-4

grudzień 13, 2016 01:40

widzę, że popracowałaś nad tekstem i [o ile dobrze przypominam sobie jego poprzedni kształt] to generalnie [i w tym wypadku rzeczywiście] dobra zmiana...;)

grudzień 12, 2016 11:17

... zamiast rodzoć boga... bardzo dobra fraza...

a może wycharatac trzecią strofoidę...hm?

ostanie 2 wersyświetne!


Pozdrawiam :)

grudzień 12, 2016 11:08

To jest niestety bez sensu, przykro mi

grudzień 12, 2016 10:15

Pawle, Lidko bardzo dziękuję:)

Gandhalio Tobie rówinież. Pomyslę nad tym co powiedziałaś.

Abandon, rzeczywiście poprawki były nanoszone już kilka razy:) dzięki za obecność.

Leszku, skoro widzisz światełko w tunelu tzn że musi być dobrze, pozdrawiam.

Anya fajnie, że zaglądasz, dziękuję.

Panie niajanski skoro nie znalazł pan tutaj logiki to pewnie w następnym też pan nie znajdzie. Choć naprawdę się dziwię. Może trzeba się wgryźć? Dzięki za wizytę.

grudzień 11, 2016 20:13

Ktoś kto przeczyta, a nie przeleci, będzie wiedział, że w wierszu brak logiki. Może następny?

grudzień 11, 2016 20:07

Dobrze poprowadzony wiersz, trafiasz do czytelnika przekazem... Puenta świetna... Pozdrawiam