Szanowni Państwo. W związku z rozpoczęciem wygaszania serwisu Poema informuję, że końcem marca 2017 zablokowana została możliwość logowania się, a co za tym idzie tworzenia nowych treści. W okolicach października 2017 serwis zakończy swoją działalność. Zachęcam do zabezpieczenia własnej twórczości przed datą wygaszenia, później nie będzie takiej możliwości.

Arkadiusz Kuryłowicz

w samym słowie imperium jest impet pierwszego uderzenia

nad ranem gdy niosący pochodnie śnią o białych piersiach dziewcząt

spotykanych na targu na tańcach w kościele

 

w samym słowie imperium jest mur i jest rum

gruzowiska bezradnych wobec bomb architektonicznych pereł

na których piją zwycięzcy i chlają przerażeni

 

są żołnierskie buty chrzęszczące na mrozie

warczący pies gotowy do skoku

syty kot mruczący na zapiecku nim czyjaś ręka wrzuci go w ogień

 

spójnik łączący część łacińskiej maksymy

z francuskim białym delfinem i miliony szans interpretacji

dlaczego tak jest i przez kogo

 

jest umieranie urwane w pierwszych dwóch literach

zapisanych przez bezradne wiedźmy i proroków

gdy okazuje się że wieczność

 

to pojęcie względne

Ilość odsłon: 607

Komentarze

grudzień 20, 2016 14:35

Bardzo dziękuję za wizytę i dostrzeżenie pozytywów. Z szacunkiem - ryszelie

grudzień 20, 2016 12:40

))))):) dobitna jest ostania strofa zarazem przekaz sens wartośći pozdrawiam pozytyw

grudzień 20, 2016 12:27

Dziękuję bardzo za opinię!
Mnie też niezbyt się to podoba, też nie za bardzo czuję to "urywanie po dwóch literach", ale - po różnych kombinacjach np z "umieraniem urwanym na początku" lub "koniec to krótkie um, jak połknięcie, urwane umieranie" - zostawiłem jak widać. Ale z pewnością możnaby lepiej. Z pewnością! Jeszcze raz dziękuję! Z szacunkiem - ryszelie

Konto usunięte

2-32-32-32-32-32-3

grudzień 20, 2016 10:41

to "imperium" i" umieranie",
"urwane w pierwszych dwóch literach", początkowo niezbyt mi się podobało...ale przeczytałem kilka razy i wydaje mi się, że lepiej nie dało się tego złączyć. "rum", "mur" - tu się uśmiecham :)) całość bardzo na tak. Pzdr.

grudzień 20, 2016 08:45

Bardzo dziękuję za wszystkie słowa!
Imre - cieszę się. Z przyzwyczajonymi do ciepła i sytości tak bywa. Przegapiają. Tym razem padło na kota :)
Aidegaart - miło mi, że coś trafiło pod Twój gust.
Ola Serva - wydaje mi się, że co do "pierwszego uderzenia" masz rację. Chodziło mi o ten pierwszy atak, ale wszak "imperium" nie jednym atakiem zbudowano. Nie czuję się poetą i wątpię bym nim był - raczej obserwatorem jestem. Ale nie ukrywam - Twoje uwagi przyjąłem z przyjemnością. Obie :)
Mgła - dziękuję! Bo myślę, że nie ma tylko jednej strony.
Leszek - dziękuję! Aż się boję, że hekatombę można pięknie opisać :) Ja bardziej starałem się pobawić się słowem - ale i w tym też jest wskazany przez Ciebie motyw. Tak myślę.
Dorota - bardzo mi miło, że Ci się chce!
Tetu - pochwała niezasłużona, acz miła, dziękuję!
Jeszcze raz dziękuję wszystkim za odwiedziny!
Z szacunkiem - ryszelie

grudzień 19, 2016 22:44

Świetny! pozdrawiam

grudzień 19, 2016 20:09

Pomysł, wykonanie - super!
Chce się czytać :)
Pozdrawiam

grudzień 19, 2016 19:48

Pięknie opisana hekatomba wojny, bomb niszczących wszystko w barbarzyński sposób.
Pozdrawiam

Konto usunięte

2-3

grudzień 19, 2016 17:48

Przerażająca wzja
Z jednej strony sielsko anielski zapiecek i rumiane pannny z drugiej odgłos zbiżających się wrogów.

grudzień 19, 2016 16:16

PS Czytam po raz wtóry z prawdziwą przyjemnością