W ostatnich dniach marca –

ponuro i chmurnie

 

chłopi ścinają gałęzie wierzb i olch –

plotą kosze i naprawiają łodzie nad brzegiem morza

a statki jak łupiny toną w falach

na tle ośnieżonych skał i gór Verneta

 

słyszę głosy ale nie mojego z dekanatu

nie z tej antresoli, na pawlaczu stoi sztaluga

i dialoguje z malarzem o gaju oliwnym

na wzgórzach Lizbony

 

o przejściu podziemnym z klasztoru Hieronima do ogrodów królewskich

o platanach schodzących nad deltę Odry

starych jak wiąz w którego rozwidlone korzenie

złożyłem w dzieciństwie rannych ołowianych żołnierzyków 

 

moje łącze ze światem wymaga odświeżenia,

uwierzytelnienia, jak dwa bursztyny

 

z których jeden był Kloryndą – jak ty

a drugi Tankredem wiernym tobie – jak ja

 

na stole położona garść przyborów

artysta skrępowany wolnością w wyobrażeniu

poszukuje rozbitków z rany wieloryba


lecąc Boczkowskim chcę zapomnieć

dalekie plaże Juraty, dzieli nas epoka,

łączą panoramy koszów zasłaniających

ten sam wschód słońca


Ilość odsłon: 245

Komentarze

grudzień 30, 2016 13:22

Dziękuję. Do zobaczenia wkrótce. ;-)

grudzień 30, 2016 08:50

Taka fajna uspokojona narracja bez nadplanowych aberracji stylistycznych. Lubię Cię takim :)

grudzień 30, 2016 00:38

Ładny, ze światłem, dobrze się czyta. Pozdrawiam.

grudzień 29, 2016 23:28

Wiersz mi się podoba... malowany, a takie lubię:) może za dużo odnośników do nazwisk. Czytając bez nich wiersz dla mnie nic nie stracił a może nawet zyskał? :)
Ale pewnie dla Ciebie są ważne:)

Pozdrawiam

grudzień 29, 2016 22:55

Dobry wiersz! Pozdrawiam

grudzień 29, 2016 22:44

Jakoś bardziej pasuje mi biernik w "złożyłem w dzieciństwie ranne ołowiane żołnierzyki". Pozdr

grudzień 29, 2016 21:22

Dziękuję Lena, Paweł, Janusz - do następnego spotkania!

grudzień 29, 2016 20:38

hej Maks widze tu trzy arrasy ale to nieistotne schodzać po schodach nie zmywają się w jedną całość
wiatr delikatnie powietrze miesza i jest dość przyjemnie )))))

grudzień 29, 2016 19:32

Dzięki Lena.

grudzień 29, 2016 19:10

Paweł, możesz nominować tyle wierszy, ile chcesz.

To świetny wiersz, również wg mnie. Jest bardziej spójny niż Twoje teksty zazwyczaj. Puneta...
Pozdrawiam!