Szanowni Państwo. W związku z rozpoczęciem wygaszania serwisu Poema informuję, że końcem marca 2017 zablokowana została możliwość logowania się, a co za tym idzie tworzenia nowych treści. W okolicach października 2017 serwis zakończy swoją działalność. Zachęcam do zabezpieczenia własnej twórczości przed datą wygaszenia, później nie będzie takiej możliwości.

Arkadiusz Kuryłowicz


wychodzisz przed dom i kochają cię schody
kocha cię trawnik drzewo dym z komina
sterta świeżo zgrabionych liści

kocha cię furtka w płocie i głosy na ulicy
bezpański pies i ten sąsiad
który nienawidzi wszystkich

ale ciebie kocha
przelatujący właśnie samolot
oraz agencja NASA która wysyła
kochającą cię sondę w stronę nieznanej galaktyki
gdzieś na peryferiach rozkochanego w tobie wszechświata

a ja wychodzę przed dom i myślę
że przed taką miłością nie ma dokąd uciec


24.11.2016
Ilość odsłon: 1213

Komentarze

styczeń 23, 2017 11:43

Samin - dziękuję, po prostu ;-)

Dorotko - strasznie mi miło, a wiersz jakoś tak się napisał... ;-)

Milo - dziękuję za czytanie, cieszę się, że się podobał.

Tomku - dziękuję, no to czuję się już prawie jakby mnie sam Kass pochwalił, he he ;-)

Zula - miło Cię widzieć, dzięki!

Ro Man - miło, że wracasz z przemyśleniami :-)

styczeń 22, 2017 22:28

tak swoją drogą myślałem nad tytułem i wiesz co tak mi przyszło do głowy, że jeżeli "kochają", a gdy się kocha w sensie fizycznym to można też powiedzieć nieco inaczej, dosadniej. to faktycznie dwa światy stworzyłeś, ale to ja sobie tak wymyśliłem i w niczym to nie umniejsza temu wierszowi.

styczeń 21, 2017 21:53

Jak Chuck Berry grający sobie bezwstydnie poza granicami poznania, podoba mi się ten pomysł. Dziękuję.

styczeń 17, 2017 14:54

... całkiem nowe podejście do kochania i jak mówił ostatnio W. Kass na spotkaniu w Warszawie... wiersz powinien być choć raz "złamany" ... imo poprzez pointę właśnie jest, czyli dobrze! :)

styczeń 17, 2017 14:45

dziękuję za wiersz

styczeń 17, 2017 13:56

Mnie po raz kolejny uwiodłeś swoim wierszem.
Pawełku ,,...kocha Ciebie niebo..." Dziękuję za Twój talent i że mogę Cię czytać :)

styczeń 17, 2017 11:43

...dobre ___po prostu

Pozdrawiam

styczeń 16, 2017 21:52

Pawle - bardzo dziękuję, cieszy mnie, że aż kochasz ;-)

Norbert - dzięki za czytanie i pozytywny komentarz. Co do puenty, to moim zdaniem jest w niej jad(alność), tyle że może bardziej subtelny(a) niż oczekiwałeś ;-)

Wioleta, No Man - dziękuję, bardzo mi miło.

Tetu - widzę, że odczytałaś wiersz zgodnie z intencją autora :-) No i miło, że miałaś ochotę do niego wrócić (i to kilka razy)!

Lucynko - dziękuję Ci bardzo - za czytanie i za wiarę ;-)

styczeń 16, 2017 21:10

Cudny wiersz! Gratuluję Pawle!
Dajesz tyle możliwości - można się rozmarzyć, wzruszyć, zaśmiać serdecznie i uwierzyć. Ja Ci wierzę!

styczeń 16, 2017 10:04

Czytałam ten wiersz wczoraj. Nawet kilka razy i doszłam do wniosku że wrócę do niego rano. Całkiem przyjemnie przeczytać coś takiego na dzień dobry, uzmysłowć sobie, że wszystko w koło ma ogromne znaczenie.
Ważne jest przecież to jak postrzegamy świat, i otoczenie i ile jest w nim miejsca dla samego siebie. Tu zresztą nasuwa się mnóstwo pytań. Twój wiersz nastraja optymistycznie choć jak już pisali przedmówcy sporo w nim cynizmu co tylko dodaje mu lekkości i wrażliwości. Powtórzenia za którymi nie przepadam w wierszach tutaj podbijają klimat, powiedziałabym ze fajnie trzymają go w ryzach:)
Podoba mi się, pozdrawiam.