Szanowni Państwo. W związku z rozpoczęciem wygaszania serwisu Poema informuję, że końcem marca 2017 zablokowana została możliwość logowania się, a co za tym idzie tworzenia nowych treści. W okolicach października 2017 serwis zakończy swoją działalność. Zachęcam do zabezpieczenia własnej twórczości przed datą wygaszenia, później nie będzie takiej możliwości.

Arkadiusz Kuryłowicz

tylko ja wiem dokąd idziemy nadzy, rozebrano nas z ubrań, droga w tłumie wrzeszczących coś w rodzaju paniki nikt nic nie wie, trzymam

za ręce dzieci czują że coś jest nie tak

płaczą trzymają kurczowo moje dłonie, uciąłem sobie jaja, ktoś powiedział: proszę pani pani się odsunie, kroczymy prostą ścieżką do gazu, postanowiłem że je przytulę

ale nas rozdzielono trochę bolało uderzenie w twarz synowi przestawiono nos córce

wyrwano wszystkie włosy potem

straciłem ich z oczu

Odsuń się Jędzo usłyszałem głos z tyłu bez jaj biorą nagiego za kobietę trochę krwi

miesiączka?

ciężkie drzwi ciżba się tłoczy nie mogę dostrzec dzieci może już płoną bez zbędnych ceregieli, ucięte jaja schowałem do słoika ze spirytusem ukryłem zanim nas stamtąd zabrano

pozostaną dla Potomności

Ilość odsłon: 668

Komentarze

Konto usunięte

1-31-31-31-31-31-3

luty 05, 2017 20:34

Czuć emocje i wielką wrażliwość,
Gratuluję.

Konto usunięte

1-31-31-31-31-31-3

luty 05, 2017 20:33

swoje brawa możecie przełożyć na głosy:

https://poema.pl/forum/14-ciekawe-i-promowane/tematy/44672-wiersz-stycznia-17-glosowanie#5e9e9bc2fa49112dd5bd1c3055557d77

ja już zagłosowałem, a ty? ;)

luty 05, 2017 20:28

tak, emocjonalny, pamiętaj o tym przy czyichś emocjonalnych wierszach...

pozdrawiam

luty 05, 2017 20:26

Zostałam bez słowa. Brawo!

Konto usunięte

1-31-31-31-31-31-3

luty 05, 2017 20:25

Bdb

luty 05, 2017 20:19

Rzeczywiście dobry.

luty 05, 2017 09:54

Dziękuję wszystkim tym, którzy na mnie głosowali. Jest mi bardzo miło z okazji wyróżnienia.
Pozdrawiam Was wszystkich.

styczeń 23, 2017 23:53

Wiesławie, ucięte jaja to metafora. I słoik z formaliną także. Cały wiersz jest metaforą, nie ma nic wspólnego z wojną, oprócz paraboli.
Pozdrawiam.

styczeń 23, 2017 23:38

Najdziwniejsze jest to w tym przekazie, że wg mnie właściwie to tekst oparł się nie na ciężkich przeżyciach ofiar, a konkretnie na jednym elemencie. Obciętych jajach, które w tej sytuacji wyglądają absurdalnie (ale przecież nie niemożliwe, bo ostatecznie kto da sobie uciąć... rękę, czy rzeczywiście tak było albo nie było kiedykowiek. Pomijam tutaj kwestię włożenia jaj do słoika z formaliną). A sama forma tego tekstu przemawia do mnie, odnajduję się w niej i biorę co trzeba dla siebie.

styczeń 23, 2017 23:31

próbuję nie używać słów "silny" i "słaby". bo to nieprecyzyjne i bardzo pejoratywne, "słaby"...
człowiek może czasami być silny a czasami słaby. zależy choćby od głupiego przeziębienia, nie mówiąc o innych chorobach, czy życiowych tragediach, uderzających w "czuły punkt". w tej samej rzeczy czasem jesteśmy "słabi" a czasem "silni". Wolę używać słowa "odporny". To cecha bardziej stała.
Pozdrawiam.
Ps. Z pisania niestety nie przeżyję. Nie utrzymam dzieci, Domu. Nie umiem niczego innego, tylko leczyć. Jeśli tu coś szwankuje, jest źle...
Pozdr.