Szanowni Państwo. W związku z rozpoczęciem wygaszania serwisu Poema informuję, że końcem marca 2017 zablokowana została możliwość logowania się, a co za tym idzie tworzenia nowych treści. W okolicach października 2017 serwis zakończy swoją działalność. Zachęcam do zabezpieczenia własnej twórczości przed datą wygaszenia, później nie będzie takiej możliwości.

Arkadiusz Kuryłowicz

A w maju 
Zwykłem jezdzić, szanowni panowie, 
Na przedniej platformie tramwaju! 
Miasto na wskroś mnie przeszywa! 
Co się tam dzieje w mej głowie: 
Pędy, zapędy, ognie, ogniwa, 
Wesoło w czubie i w piętach, 
A najweselej na skrętach! 
Na skrętach - koliście 
Zagarniam zachwytem ramienia, 
A drzewa w porywie natchnienia 
Szaleją wiosenną wonią, 
Z radości pęka pąkowie, 
Ulice na alarm dzwonią, 
Maju, maju! - - 
Tak to jadę na przedniej platformie tramwaju, 
Wielce szanowni panowie!...
Ilość odsłon: 107381

Komentarze

marzec 17, 2014 23:56

Dla tych którzy maja problemy z wierszem: Krotko i zwiezle to autor ma w glebokim powarzaniu co mysla on nim kytycy/inni ludzie. Przekazuje to przez swoj opis zycia codziennego pokazujac co go tak naprawde obchodzi.

Użytkownik anonimowy

październik 08, 2002 22:16

a ja mam napisac wypracowanko na temat: analiza i intepretecja tego wiersza i tez jestem noga z polskiego, wiec.......nie martw sie ty tylko dwa zdanka a ja tylko 3 stonice:)

rozzie

wrzesień 22, 2002 00:37

mam wlasnie opracowac krotko i zwiezle ten wierszyk.. jednak jestem noga z j. polskiego i jakos zle mi idzie nawet z takim milym wierszem..