Szanowni Państwo. W związku z rozpoczęciem wygaszania serwisu Poema informuję, że końcem marca 2017 zablokowana została możliwość logowania się, a co za tym idzie tworzenia nowych treści. W okolicach października 2017 serwis zakończy swoją działalność. Zachęcam do zabezpieczenia własnej twórczości przed datą wygaszenia, później nie będzie takiej możliwości.

Arkadiusz Kuryłowicz


Zgasło już słoneczko,
będzie spać do wschodu.
Ja zgubiłam kluczyk,
do mego ogrodu.

Pomóż mi go szukać,
nim słoneczko wstanie.
Bo mi kwiaty zwiędną,
długo nie podlane.

Rosa nie wystarczy,
trzeba podlać z węża.
Wąż mi także zginął,
z winy mego męża.

Co mam teraz robić?
pośród ciemnej nocy.
Krzew różany więdnie,
udziel mu pomocy.

Popatrz w oczy róży,
to nie jest rozpusta.
Ma łodyżkę zgrabną,
karminowe usta.

W talii bardzo giętka,
o sylwetce osy,
Dla niej każda kropla,
to źródło rozkoszy.

Moj ogród cudowny,
podobny do raju.
Lecz bez podlewania,
kwiaty umierają.

Ilość odsłon: 456

Komentarze

czerwiec 08, 2005 14:23

Lubię róże... Twój ogród różany jest rozkoszny :), pozdrawiam i dziekuję za odwiedziny, pav.